DOWCIPY
Milanet.org 
DOWCIPY - Milanet.org

System do wyświetlania i dodawania dowcipów z możliwością oceniania.



POGOTOWIE KOMPUTEROWE KATOWICE GISZOWIEC SERWIS KOMPUTEROWY LAPTOP AWARIA SYSTEM NAPRAWA SERWIS LAPTOP WINDOWS


343. Generał - dodał: zajebisty dnia: 30-01-2012 o godz. 00:24:01
Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czysci jego mundur z wymiocin. Żeby się jakos wytłumaczyć generał tako rzecze do niego:
- Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakis porucznik całego mnie zarzygał!
Na to adiutant:
- Rzeczywiście panie generale! Całkiem go popierdoliło! Nawet w spodnie panu nasrał!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

342. uczniowie - dodał: zajebisty dnia: 30-01-2012 o godz. 00:12:29
O czwartej nad ranem u Profesora dzwoni telefon. Profesor zaspany odbiera telefon i słyszy:
-Śpisz?
-Śpię - odpowiada zaspany.
-A my się kurwa jeszcze uczymy!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

341. wytrysk - dodał: zajebisty dnia: 30-01-2012 o godz. 00:08:31
Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem więc poszedłdo lekarza.
Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakos wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy
(starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera.
Podniecony mysla wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu gdzie
zastał żonę czekajaca nago w łóżku.
Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł, że zaraz dojdzie, więc wystrzelił, żeby się przestraszyć.
Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz,
odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sasiad z rękami w górze...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

340. przykład związku prostytucji z muzyką - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 17:02:16
Ćwiczenia z mechaniki. Student rozwiązuje zadanie na tablicy, a prowadzący:
- No i teraz mamy klasyczny przykład związku prostytucji z muzyką. Coś tu k**wa nie gra...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

339. Surfer - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:57:52
Mąż siedzi przy komputerze, za Jego plecami żona.
Żona mówi:
- No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie?
A mąż na to:
- No kurwa mać!!!! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

338. Gard - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:52:59
Przyszła baba z garbem do lekarza, a lekarz:
-Co się tak pani skrada?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

337. nos - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:50:16
Jasiu wchodzi wieczorem do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69. Chwilę się przygląda, po czym wrzeszczy:
- I wy mi zabraniacie dłubania w nosie ??????
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

336. tata i syn - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:49:23
W piaskownicy rozmawiają Jasiu i Maciuś.
-Tata zabrał mnie wczoraj na paintball. Ale było fajnie!
-Eee to nic. My się z moim tatą ostatnio bawiliśmy w ruskich żołnierzy.
-Niby jak?
-Zaszliśmy do sąsiadki, tata ją wyruchał, a ja jej zajebałem zegarek.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

335. anal - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:45:22
Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co mnie obchodzi jak spędzasz czas z kolegami?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

334. Komandos - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:44:29
Pani Malinowska czy pani wie że w nocy na pani polu wylądowali komandosi?
-Kto?
-No... komandosi! Takie co atakują od tyłu...
-Patrzaj pani, ja ze swoim chłopem już dwadzieścia lat żyję i nie wiedziałam, że on jest komandos...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

333. restauracja - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:29:32
- Panie kelner, jakie wino poleciłby pan do tego dania - wytrawne, czy półwytrawne?
- Pan jest z tą damą, która właśnie wychodziła do toalety?
- Owszem.
- Poleciłbym wódkę.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

332. Bizony - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:28:00
Do wodza Indian przychodzi wojownik:
- Wodzu, mam dwie wiadomości: złą i dobrą.
- OK, zaczynaj od złej.
- Obok nas rozbił się tabor cygański.
- To straszne, trzeba na nich bardzo uważać... No, a ta dobra wiadomość?
- Smakują jak bizony...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

331. Murzyn - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:25:02
Co powstanie ze skrzyżowania murzyna z ośmiornicą?, Ch** go wie ale będzie to zajebiście zbierało bawełnę.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

330. walka - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:24:24
Dwie babcie oglądają walkę bokserską w tv. Po serii ciosów jeden
z zawodników pada na deski. Sędzia zaczyna liczyć, tłum szaleje!
Wstanie!?! Nie wstanie!?! Wstanie!?! Nie wstanie!?!
- Nie wstanie - komentuje jedna z babć - Znam chama z tramwaju.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

329. Chirurgia plastyczna - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:20:23
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgi plastycznej.
- Jak ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili co mogli.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

328. pasztet - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:19:55
Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu.
Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... Jeden zając, jeden koń.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

327. wódka 300% - dodał: zajebisty dnia: 29-01-2012 o godz. 16:17:56
Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu. Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować udali się do Rosji (wszak po sąsiedzku). Spotkali chłopa, który ciągnikiem pole orał. Zaproponowali:
- Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć
Rolnik się zgodził. Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i
pojechał dalej, jakby nigdy nic. Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na
pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem. Japończycy postanowili sprawdzić co się stało:
- Cóż to, niedobra wódka?
Na co traktorzysta:
- Wódka w porządku. Ale jak beknąłem, to kufajka zajęła mi się ogniem...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

326. Noc poslubna indianina - dodał: Zajebisty dnia: 17-06-2011 o godz. 12:25:50
Noc poslubna INDIANINA.po trzech dniach schodzi z wybranki: no dobra ,teraz zono nie bedziesz mnie widziec przez 3 dni. zona zapytala: idziesz na polowanie? On na to:nie,bede cie w....ł od tylu
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

325. kelner - dodał: Zajebisty dnia: 16-03-2011 o godz. 17:53:33
Do eleganckiej restauracji wchodzi damulka, siada przy stoliku i u kelnera zgiętego w ukłonach zamawia kawę. A gdy ją już dostaje, kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi:
- Kelner, ta kawa cuchnie brudnym chu..m!
Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia mówiąc:
- Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

324. milicja - dodał: Zajebisty dnia: 16-03-2011 o godz. 17:38:10
- Otwierać! Milicja!
- Nie zamawialiśmy milicji, tylko prostytutki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ruchają.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

323. Basen - dodał: Zajebisty dnia: 16-03-2011 o godz. 17:18:18
Poszedł sobie ojciec z małym synkiem na basen i już po basenie biorą prysznic. Nagle malec się poślizgnął i już miał upaść ale złapał ojca za fiuta, przytrzymał się i utrzymał równowagę.
Na to ojciec spoglądając w dół:
- Widzisz synu, jakbyś był z matką to byś się wyjebał
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

322. Nagi facet - dodał: Zajebisty dnia: 16-03-2011 o godz. 17:14:27
Wpada facet nago do pracy, w ręce tylko aktówka. Jego szef:
- Co pan?!
Facet opowiada:
- Byłem wczoraj na imprezie, nagle zgasło światło i padło hasło:
"Panowie, ściągamy krawaty!". Zaświecili światło, panowie stoją bez krawatów. Znowu zgasło światło, pada hasło: "Panie, ściągamy bluzeczki!". Świeci się światło - panie bez bluzeczek. Znowu zgasło światło: "Panowie, do naga!". Światło się świeci - panowie stoją nago. Znowu światło gaśnie: "Panie, do naga!". Zaświecają się światła - panie nagie. Ponownie gasną światła: "Panowie, do
roboty!". ... to ja za aktówkę i jestem!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

321. zimne jaja - dodał: Zajebisty dnia: 16-03-2011 o godz. 17:08:39
Spotykają się trzy koleżanki. Plotkują. Rozmowa przeniosła się na tematy intymne. Pierwsza mówi:
- Wiecie, że mój Stachu ma zawsze zimne jaja?
Druga na to:
- Mój Zenek też ma zimne!
Trzecia milczy....
Następnego dnia, podczas spotkania przyjaciółek, "ta trzecia" przychodzi z podbitym okiem.
- Co się stało? Czemu masz podbite oko?
- Nic. Bzykamy się z mężem i tak sobie pomyślałam, że sprawdzę czy mój też ma zimne i mówię: Ooo! Masz tak samo zimne jaja jak Stachu i Zenek
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

320. dziewica - dodał: Zajebisty dnia: 13-12-2010 o godz. 14:51:13
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem jeszcze
dziewicą
- A to się świetnie składa, bo ja właśnie jestem lekarzem
pierwszego kontaktu
 Ocena: 2.5 | Oceń:    

319. huragany - dodał: Zajebisty dnia: 13-12-2010 o godz. 14:50:35
Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?
- Bo najpierw są cieple i wilgotne, a później zabierają domy i
samochody.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

318. kupa - dodał: Zajebisty dnia: 13-12-2010 o godz. 01:19:07
Wchodzi facet do baru i czuje, że strasznie śmierdzi gównem.
W barze jest pusto poza jednym gościem, który jak gdyby nigdy nic siedzi sobie przy stoliku.
Facet podchodzi do gościa i pyta:
Przepraszam, czy to Pan się zesrał?
Gość odpowiada: Tak. A o co chodzi?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

317. co facet chciałby usłyszeć od żony - dodał: Zajebisty dnia: 13-12-2010 o godz. 01:01:31
Co każdy facet chciałby usłyszeć od swojej żony

1. Kochany, jesteś pewien, że wypiłeś już wystarczająco dużo?
2. Jak cudownie puszczasz bąki. Zrób to jeszcze raz dla mnie.
3. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago.
4. Wyskoczę pomalować płot w ogródku.
5. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie?
6. Tak mnie podniecasz, kiedy jesteś pijany!
7. Oczywiście kochanie, za rok też będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź obejrzeć mecz z kolegami.
8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować? Lepiej naucz się grać w pokera.
9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoją nową mini-spódniczkę. Musisz to zobaczyć!
10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej!
11. Kochany, co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy?
12. Zapisałam się na jogę, aby spróbować wszystkie pozycje z Kamasutry
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

316. Kanarek - dodał: zajebisty dnia: 10-12-2010 o godz. 20:41:07
Co ma wspólnego kanarek z Gejem ??????



obsrany patyk :)
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

315. Przedział - dodał: Zajebisty dnia: 02-12-2010 o godz. 15:00:27
Pociąg. Przedział sypialny. Na górze koleś, na dole koleś. Nagle z góry ??? prosto na twarz tego na dole ??? zaczyna lecieć gówno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

314. cygan - dodał: calypso dnia: 01-12-2010 o godz. 09:05:01
Dlaczego nie wolno potracić cygana jadacego na rowerze??




Bo to może być Twój rower
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

313. zagadakaa - dodał: calypso dnia: 01-12-2010 o godz. 09:03:35
Dlaczego rumuńska prostytutka ściaga i zakłada majtki na lewa strone???






Zeby sie robaki wyżygały
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

312. bułgarka - dodał: calypso dnia: 01-12-2010 o godz. 08:57:25
Czym sie różni bułgarska prostytutka od pizzzyyyy?????????







Pizze można zamówic bez grzybów
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

311. Pociąg - dodał: CoReK dnia: 14-11-2010 o godz. 22:06:43
żona wzywa fachowca od szafy

DROGI PANIE TA SZAFA JEST JAKAŚ DZIWNA

TRZĘSIE SIĘ

okej

spec mówi sprawdzimy

ale wie pan co to się dzieje tylko kiedy przyjeżdża pociąg

wchodzi wiec do szafy

prosi aby go pani zamknęła

w tym czasie

wchodzi mąż

żona automatycznie zaniepokojona sytuacją

zdradza oczami swój niepokój

wiec maż od razu otwiera szafę

patrzy a tam jakiś facet

wiec fachowiec mówi

TAK WIEM WYGLĄDA TO JAK WYGLĄDA DLATEGO WAL PAN W MORDĘ OD RAZU BO NIE UWIERZYSZ ŻE CZEKAM NA POCIĄG
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

310. Wożnica - dodał: CoReK dnia: 29-10-2010 o godz. 19:34:50
Wraca rolnik wozem z targu , dobrze mu poszło sprzedał troche :) mija ulica na której stoją panienki podjeżdza swa fura do jednej i pyta : ILE ???

laska mu odpowiada numerek 100 lodzik 40

on na to :

to ja numerek a konikom po lodzie !!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

309. piekłoooo - dodał: calypso dnia: 28-07-2010 o godz. 10:09:34
Przychodzi kobieta do spowiedzi i mowi:
-prosze ksiedza kochałam sie z mezem...
Ksiadz na to aj jak z mezem to przeciez nie grzech.Na to kobieta
-ale prosze ksiedza w pupe sie kochałam
-uuuuuuuuuu to piekłoooo powiedział ksiadz
Na to kobieta:
-nie wtedy nie,ale teraz piecze
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

308. Mak - dodał: calypso dnia: 24-06-2010 o godz. 20:56:56
Całuje się chłopak z dziewczyna na disco.ona co chwile sie wyrywa i pluje.Raz,drugi,trzeci az w koncu chłopak sie pyta
-Co Ty tak plujesz??
Ona na to:
-A bo robiłam Mańkowi laske,a on rano walił kaske w d..e.a ona jadła mak
 Ocena: 4.0 | Oceń:    

307. baba - dodał: hytria dnia: 20-06-2010 o godz. 23:50:32
Baba wstała wczesnym rankiem, posprzątała dom, wydoiła krowę,
wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła i wyprawiła je do
szkoły,
naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, narąbała drewna,
przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, zrobiła pranie, po czym znów
poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przygnała krowę do obory, wydoiła,
przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała i położyła je spać,
sama się wykąpała, przekąsiła kromkę chleba,
zmówiła pacierz i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku położyła
się spać.

Nagle zrywa się :
- O matko boska, przecie chłop niewyruchany od rana !!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

306. żabka;) - dodał: hytria dnia: 20-06-2010 o godz. 23:43:43
Idzie facet do domu, patrzy a tu u sąsiada za płotem z dnia na dzień pojawił się wielki kompleks sportowy- mnóstwo kortów tenisowych a na nich w tenisa pykają największe gwiazdy- Federer, Nadal, siostry Williams... Facet dzwoni na domofon do sąsiada i pyta się go co to w ogóle jest. A sąsiad mówi: -Wiesz, znalazłem wczoraj taką żabkę która spełnia życzenia no i te korty to jest właśnie tego efekt. Facet mówi: -To pożycz mi tą żabkę na jeden dzień! -Ok, tylko uważaj bo ona jest trochę przygłucha... Na następny dzień facet mocno wk**wiony oddaje żabę sąsiadowi i mówi: bierz ją sobie spowrotem, powiedziałem jej że chcę mieć przed domem kupę złota a ona mi sprawiła kupę błota! A sąsiad: -A ty myślałeś że ja poprosiłem o wielkiego tenisa?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

305. Trudne zagadki - dodał: Zajebisty dnia: 08-06-2010 o godz. 22:50:27
Trudne zagadki


Co jest najczęstszą przyczyna śmierci wśród dzięciołów?

- Wstrząs mózgu.


Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?

- Powiesić sobie nad łóżkiem hasło: I ty możesz spłodzić .............!.


Jaka powinna być idealna kobieta?

- Jak szpital: czysta, ogólnodostępna, bezpłatna i czynna 24 godziny na dobę...


Co to jest: zarośnięte, spocone i lata miedzy majtkami...?

- Bosman!


Wiecie jaka jest różnica miedzy kobietą mającą okres, a terrorystą?

- Z terrorystą można negocjować


Jaka jest różnica między dziewicą a rencistką ?

- Żadna. Obie czekają na pierwszego.


Kto to jest ginekolog?

- To jest facet, który szuka problemów tam gdzie inni znajdują radość.


Jak a jest różnica pomiędzy wrześniem a slipami?

- Żadna. I tu koniec lata i tam koniec lata.


Co to są mieszane uczucia?

- Gdy teściowa spada w przepaść twoim samochodem.


Czy wiecie co to jest łóżko?

- Przedmiot do rozładowania energii jądrowej.


Czym się różni kobieta od słońca?

- Gdy słonce zachodzi to widać, a jak kobieta zachodzi to nie.


Jak nazywa się emeryt pod prysznicem?

- Wapno gaszone.


Papież tego nie używa, a mąż daje żonie?

- Nazwisko.


Kto powiedział: Ostrożności nigdy za wiele?

- Zięć, zamykając na kłódkę trumnę z teściową.


Jak się nazywa kobieta (sławna) tańcząca w balecie?

- Prima ballerina!

A facet?

- Prima baleron!


Czy wiecie czym się rożni komunizm od kolejki linowej w górach?

- Niczym. I tu i tu widoki są piękne, rzygać się chce, a wysiąść nie można.


Kto jest najlepszym matematykiem na świecie?

- Kobieta: dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnoży dzieci, dzieli łoże.


Czy kobieta po 70-tce może mieć prostopadły do ciała biust?

- Tak, jak zmywa podłogę.


Co to jest: zielone, czerwone, niebieski a jak podskoczy białe?

- Nie wiesz? Ja też nie, ale fajnie zmienia kolory...


Co Miś Uszatek je na kolacje?

- Pora na dobranoc...


Co to jest: Ma 2 kilometry śpiewa i sra po krzakach ?

- Pielgrzymka do Częstochowy.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

304. miłość - dodał: zajebisty dnia: 30-05-2010 o godz. 20:27:37
Na ulicy spotyka się dwóch gejów:
- Co u ciebie? - pyta jeden
- Ajjj mówię ci, tak się zakochałem, że nie mam kiedy się wysrać..
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

303. Palący - dodał: zajebisty dnia: 30-05-2010 o godz. 19:36:12
W zatłoczonym do granic możliwoości pociągu, w przedziale, wstaje facet i mówi:
- Proszę państwa, jest bardzo niezręczna sytuacja. Nie jestem w stanie przepchać się do ubikacji i po prostu zaraz sie zes..am w gacie.
Na to ktoś mówi:
- No cóż, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamówkę. Mógłby pan zrobić to do niej. My się odwrócimy, a potem się jakoś to wyrzuci przez okno.
Gość postanowił skorzystać z propozycji. Rozłożył reklamówkę na podłodze, zaczął rozpinać spodnie. Jeden z pasażerów w tym czasie, trochę dla odwrócenia uwagi,wyjął papierosa i próbuje go zapalić. A na to facet, kucając z już ściągniętymi spodniami, mówi:
- Przepraszam pana bardzo, ale to jest przedział dla niepalących!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

302. wagina - dodał: Zajebisty dnia: 30-05-2010 o godz. 19:09:19
Siedzi przy barze dziewczyna w krotkiej mini,
podchodzi do niech chlopak i siada blisko niej. Spogladajac co jakis
czas na dziewcze.
- Spojrz rzekla dziewczyna rozkladajac nogi....
Chlopak pochyla sie zerka miedzy nogi, a tam jeb jeb wagina puscila mu oczko..
Zdezorientowany podnosi sie, bierze lyk piwa..
Dziewczyna ponownie szepcze do kolesia..
- Spojrz jeszcze raz!
Koles ponownie zerka miedzy nogi, a tam cmok cmok wagina przeslala buziaka..
Speszony odwraca sie i dopija piwo..
Dzierlatka pochyla sie w jego strone, szepczac:
- Chcesz wsunac palce?!
- Nie pierdol ze jeszcze gwizdac umie!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

301. Podryw - dodał: Zajebisty dnia: 30-05-2010 o godz. 18:39:01
Teksty na przełamanie pierwszych lodów

- Pierdolniemy w ślinę?
- Zakurwim dęsa? ( nie wiem o co tu chodzi)
- Podobasz mi się, nie spierdol tego.
- Zajebista jesteś dupa z ryja.
- Cześć maleńka, nawet nie wiesz jakie masz szczęście. Dzisiaj znów wyrywam.
- Ładne buty... Połykasz?
- Zajebałem się w tobie w penis, będziesz moją szmatą?
- Hej bejbi, wijesz się jak liana i tak se rozkminiam, że brak ci Tarzana
- Co tak stoisz jak widły w gnoju?! Zatańczymy?
- Jesteś brana pod uwage, nie spierdol tego
- Cześć... Zgadnij jak masz na imię?
- Dokąd kopytkujesz piękna gazelo
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

300. Tetris - dodał: Zajebisty dnia: 26-03-2010 o godz. 20:42:07
jaki jest twoj ulubiony bohater z gier komputerowych?


dlugi klocek z tetrisa
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

299. tesco - dodał: Zajebisty dnia: 26-03-2010 o godz. 20:40:45
mleko z tesco ma dluzszy okres przydatnosci do spozycia niz suchy prowiant z NASA...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

298. Różnice temperatur - dodał: Zajebisty dnia: 15-03-2010 o godz. 20:48:30
Różnice temperatur

+ 20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).

+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają)

+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.

+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwegowie idą się kąpać do jeziora.

0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.

- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa

- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.

- 17°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.

- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.

- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.

- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie

-35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.

- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.

- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.

- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.

- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.

- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.

- 70°C Zamarzło piekło.

- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.

- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.

- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wkurwieni.
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

297. elektrycy - dodał: Zajebisty dnia: 06-03-2010 o godz. 11:14:50

Spotykają się dwaj przyjaciele elektrycy.
- Ożeniłeś się? - pyta pierwszy.
- Nie, jeszcze nie. Szukam trójfazowej żony.
- ???
- W kuchni - pani domu, w łóżku - dziwka, w gościach - piękność.
Po kilku miesiącach spotykają się znowu. Pierwszy pyta:
- I co? Znalazłeś trójfazową kobitkę?
- Znalazłem, tylko ma przesunięcie w fazie. W kuchni - piękność, w łóżku pani domu, w gościach - dziwka...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

296. MAtematyka skomplikowana !!! - dodał: Zajebisty dnia: 19-01-2010 o godz. 16:04:40
Zadanie:

Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat
Dziecko bedzie 5 razy mlodsze od matki
Pytanie:
Gdzie jest ojciec? To zadanie jest do rozwiazania i nie jest
tak trudne, na jakie wyglada. Nie patrz na rozwiazanie, mozna
je rozwiazac matematycznie.
Uwaga:
Pytanie "Gdzie jest ojciec" musisz dokladnie przeanalizowac.






Rozwiazania szukaj nizej...





Jeszcze nizej...

















Rozwiazanie:
Dziecko ma dzisiaj X lat, a jego matka Y lat.
Wiemy, ze matka jest 21 lat starsza od dziecka.
W nastepstwie:
X + 21 = Y
Wiemy równiez, ze za 6 lat dziecko bedzie 5 razy mlodsze od
matki. Mozemy zatem napisac nastepujace równanie:
5 (X + 6) = Y + 6 Zastapimy Y przez X i rozpoczynamy
rozwiazywac:

5 (X + 6) = X + 21 + 6
5X + 30 = X + 27
5X - X = 27 - 30
4X = -3
X = -3/4
Dziecko ma dzisiaj -3/4 roku, co jest równe -9 miesiecy...

Rozumujac matematycznie, mozna przez to dowiezc, ze matka jest
w tym wlasnie momencie BZYKANA!!

Rozwiazanie:
OJCIEC JEST NA MATCE
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

295. szpital i żona - dodał: Zajebisty dnia: 19-01-2010 o godz. 16:02:55
Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze
współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze.
- Cóż... Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona, niestety
będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.
Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok.
5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje
>> również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie
leki...
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12-15 tysięcy złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan
dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym
śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

294. kobieta życia - dodał: Ollo dnia: 28-12-2009 o godz. 00:18:26
Mam 37 lat, wreszcie poznałem kobietę, która kilkoma słowami sprawiła, że moje ciało promienieje, serce bije jak dzwon, a w oczach mam blask, jak bym zapalił w nich świeczki! Te słowa, to: "mój tata ma sklep monopolowy"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

293. Karzeł - dodał: Zajebisty dnia: 10-12-2009 o godz. 23:21:06
21:53:16
Przychodzi kobieta - karzeł do ginekologa i mówi, że strasznie ociera ją w kroku. Lekarz kazał jej sie położyć na fotelu i zbadał ją "dogłębnie"... Niestety, nic nie stwierdził.
- Jest pani zdrowa i prawidłowo zbudowana...
- Ale, panie doktorze to mnie ociera tylko w czasie deszczu!
- To prosze przyjść , kiedy bedą dolegliwości. Zobaczymy o co chodzi?
Nie minęło 5 dni i karlica zjawia sie okutana w pelerynę i z parasolem w dłoni.
- Panie doktorze, ja już nie wytrzymam! Strasznie dokucza mi to ocieranie...
Lekarz położył kobietę na fotel, obejrzał i przystapił do działania. Walczył z narzędziami około 15 minut, po czym powiedział, że już po bólu. Kobieta - karzeł zeszła z fotela, zrobiła kilka kroków i faktycznie, po dolegliwościach ani śladu.
- Panie doktorze! Jest pan cudotwórcą, co pan zrobił?
- Obciąłem pani kalosze.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

292. Latarka - dodał: Zajebisty dnia: 10-12-2009 o godz. 23:19:37
21:46:54
Ojciec widzi syna wychodzącego z domu z wielką latarką w dłoni.
- Dokąd to?
- Na randkę - przyznaje się chłopak.
- Ha! Ja w twoim wieku nie potrzebowałem latarki na randkach.
- No tak. I sam popatrz na kogo trafiłeś...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

291. zamek - dodał: CoReK dnia: 25-11-2009 o godz. 19:38:12
Właśnie pokłóciłem się ze znajomą. Mówiła, iż to niesprawiedliwe, że jeśli facet pieprzy się co tydzień z inną, jest legendą, lecz gdy kobieta ma dwóch mężczyzn w ciągu roku - jest dziwką. Odrzekłem jej, że jeśli jeden klucz otwiera wiele zamków, jest to świetny klucz, lecz jeśli jeden zamek jest otwierany przez wiele kluczy, jest to gówniany zamek. Po tym się zamknęła.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

290. Facet - dodał: CoReK dnia: 25-11-2009 o godz. 19:16:14
Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów,
pachnący damskimi perfumami i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

289. Bóg - dodał: Zajebisty dnia: 25-10-2009 o godz. 22:28:28
Bóg powiedział do Mojżesza, by ten jeszcze raz wdrapał się na Górę Synaj. Tym jednak razem kazał prorokowi własnoręcznie przygotować tablice, bo jemu się nie chciało. Bóg podyktował mu więc piętnaście przykań. Oprócz standardowych dziesięciu, które znamy do dziś, było pięć dodatkowych. Oto one:

11. Wykupisz polisę na życie, na wypadek, gdybym Zechciał zabrać cię przedwcześnie z padołu łez, aby twoja rodzina mogła żyć w dostatku, aż do czasu gdy twoja małżonka znajdzie sobie nowego gacha.[17]
12. Będziesz pisał tylko na kamiennych tablicach, bowiem pergamin i papier niszczą środowisko.
13. Nie będziesz brał narkotyków, gdyż są one źródłem zniszczenia w ciałach ludzi. Marihuana JEST narkotykiem.
14. Będziesz spłukiwał za sobą wodę w sedesie, opuszczał klapę i używał odświeżacza Brise Mini Spray, aby innym było przyjemniej wchodzić za tobą do toalety.
15. Będziesz uprawiał seks tylko jako dorosły i tylko z inną osobą dorosłą odmiennej płci.

16:22:34
Mojżeszowi nie podobały się ostatnie przykazania, więc mimo iż był na strategicznie gorszej pozycji, postanowił negocjować z Bogiem. Ostatecznie to miało być odnowienie przymierza, więc coś jak... odnowienie kontraktu. Po burzliwych[18] dyskusjach Bóg i Mojżesz wypracowali porozumienie. Bóg zgodził się na odcięcie pięciu ostatnich przykazań z następujących powodów:



16:22:44
11. Ludzie w tamtych czasach byli bardzo biedni. Nie stać by ich było na obowiązkowe ubezpieczanie się. Mojżesz wynegocjował odroczenie ubezpieczeń aż do XVIII wieku nowej ery, na czas rewolucji przemysłowej. Mojżesz przekonał Boga, że ubezpieczenia przydadzą się dopiero wtedy.
12. Mojżesz przekonał Boga, że pisanie na kamiennych tablicach co prawda zapobiegnie wycinaniu drzew, ale w związku z tym drwale stracą pracę. A jeśli korzystanoby z kamieni, ciężko by się je archiwizowało, że nie wspomnieć o drukowaniu. Bóg uznał rację Mojżesza i zaplanował, że Chińczycy wynajdą papier, ale póki co ludzie będą mieli karencję na papier i będą musieli używać glinianych tabliczek zamiast kamiennych, a potem ewentualnie papirusu.
13. Bóg stwierdził, że może wykreślić to przykazanie, ale w zamian uzyskał zachowanie przykazania pierwszego, każącego wierzyć tylko w jednego Boga. Mojżesz wymanewrował Boga w negocjacjach i ukradł ten punkt. Mojżesz uważał, iż marihuana NIE JEST narkotykiem, więc to przykazanie mogłoby spowodować problemy natury etycznej. Ostatecznie Bóg i Mojżesz postawnowili, że ludzie sami rozwiążą ten dylemat w przyszłości.
14. W tamtych czasach sedesów jeszcze nie było i Mojżesz nie całkiem mógł zrozumieć to przykazanie. Bóg przyznał mu rację i postanowił, że ludzie sami do tego wszystkiego dojdą.
15. Mojżesz, jak wiele osób, miał swoje dewiacje. Nie chciał zakończyć negocjacji bez wykreślenia przykazań Nie cudzołóż i właśnie piętnastego. Ostatecznie Bóg zaproponował rzut monetą i wykreślono przykazanie piętnaste. Nie cudzołóż zostało i Mojżesz musiał się z tym pogodzić, ale mógł obejść przepis znajdując sobie po prostu JEDNO dziecko.

Jak więc widzimy, dzięki stereotypowemu żydowskiemu targowaniu się, chrześcijanie i żydzi mają dzisiaj o pięć przykazań mniej. Wszystko dzięki Mojżeszowi. Gdy negocjacje zakończono, Mojżesz zszedł z góry Synaj i wszystko miało już być dobrze.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

288. Urodziny - dodał: Zajebisty dnia: 28-09-2009 o godz. 19:39:43
Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat" a ja. kurwa, siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach.

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

287. mózg;) - dodał: Hytria dnia: 22-09-2009 o godz. 23:48:41
Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

286. komputer - dodał: Sławek dnia: 21-09-2009 o godz. 20:49:49
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła i 22-calowy monitor, wszystkie płyty DVD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera potraktowała zapalarką do gazu, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do cieplej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona , że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła. Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

285. superhiperzajebista blondyna;) - dodał: Hytria dnia: 11-09-2009 o godz. 18:12:46
Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoja superhiperpupę, wymieniając koło w swoim superhipersamochodzie. Zatrzymuje się policjant i najdelikatniej, jak umie, zwraca uwagę:
- Rozumiem, że jest pani zdenerwowana, ale stoi pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.
- No.. bo.. ja.. mam wydepilowany - rumieni się dziewczę.

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

284. królik;) - dodał: Hytria dnia: 11-09-2009 o godz. 18:11:19
Żona zrozpaczona siedzi nad łożem ciężko chorego męża.
- Umówmy się, że jak umrzesz, to dasz znać, jak to tam jest w tych zaświatach.
- Dobrze - odpowiada mąż i umiera.
Mija parę tygodni, wdowa siedzi sama w pokoju i nagle słyszy dziwne dźwięki.
- Czy to ty, mój mężu?
- Tak, to ja - odpowiada głos.
- No to mów, jak to tam jest...
- No, nic nadzwyczajnego... Wstaję rano i się kocham, tak do śniadania...
- Do śniadania? A co na śniadanie?
- Na śniadanie sałata. Potem znów się kocham, tak do obiadu...
- Do obiadu się kochasz? A co na obiad?
- No, na obiad sałata. A potem znowu się kocham, tak do kolacji, na kolację znowu sałata, a potem znów się kocham, a jak się zmęczę, to idę spać. A na drugi dzień to samo...
- Powiedz mi, kochanie, czemu wy się tam tak kochacie w tym niebie?
- W niebie? Jakim niebie? Ja jestem królikiem w Australii.

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

283. pszczółki;) - dodał: Hytria dnia: 11-09-2009 o godz. 18:07:23
Na zebraniu koła pszczelarzy jeden z hodowców głośno się przechwala :
- Moje pszczoły są wielkie jak świnie.
- Jak świnie ? - pyta z niedowierzaniem przewodniczący - To jak one włażą do ula ?
- Kwiczą, ale kurna włażą.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

282. wędkarz;) - dodał: Hytria dnia: 11-09-2009 o godz. 17:52:22
Przychodzi facet do klubu wędkarskiego i pyta:
-Czy mogę zostać członkiem waszego klubu ?
- A czy ma pan kartę wędkarską ?
- Nie.
- W takim razie mogę Panu zaproponować członkostwo pasywne.
- Będę mógł łowić ?
- Niestety nie. Ale może Pan do woli zbierać robaki.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

281. Biedronka - dodał: Zajebisty dnia: 28-08-2009 o godz. 00:32:35
Przychodzi dziewczyna do ginekologa:
-Panie doktorze, panie doktorze! - mówi zdyszana dziewczyna
-Przepraszam, jest już późno, dziś już nie przyjmuję pacjentek. - odpowiada spokojnie lekarz
-Ale panie doktorze, musi mnie pan przyjąć!
-Ale co się stało?
-Bo... weszła mi tam biedronka...!
-Ee, z tym może pani przyjść jutro! Wyciągniemy biedronkę, wszystko będzie w porządku.
-Ale panie doktorze, dziś jest impreza u Krzyśka, chłopaki mi ją tam zatłuką...
 Ocena: 4.0 | Oceń:    

280. Batman - dodał: Zajebisty dnia: 28-08-2009 o godz. 00:26:01
Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich mężczyznach. Po parogodzinnej debacie dochodzą do wniosku, ze warto wnieść coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać sobie trochę seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze, superwysokie szpilki oraz maski również ze skóry. Po kilku dniach spotykają się ponownie, aby podzielić się wrażeniami:
Zaręczona opowiada: Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy. Kiedy zobaczył mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach, seksownych butach i masce powiedział, ze jestem miłością jego życia! Potem kochaliśmy sie przez kilka godzin.
Panna relacjonuje: U mnie było podobnie, kiedy mój chłopak zobaczył mnie w tym superstroju, bez słowa rzucił się na mnie i zaczął ostrą jazdę.
Mężatka na to: Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki na noc, żebyśmy mogli poszaleć. Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie seksowna, skórzana bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzana maskę na twarzy. Kiedy mnie zobaczył powiedział "co na obiad, Batmanie?"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

279. anglik - dodał: Zajebisty dnia: 28-08-2009 o godz. 00:22:51
Po rocznym pobycie syn rolnika wraca z Anglii do domu na wieś.
Rankiem ojciec mówi do niego:
- Synu, idź rozrzuć gnój na pole.
A syn z angielskim akcentem i ze wzrokiem politowania:
- What?
Na to ojciec:
- No łot krowy i łot kunia.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

278. Aligator - dodał: Zajebisty dnia: 28-08-2009 o godz. 00:22:05
Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i
mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł
kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

277. Kobieta - dodał: Zajebisty dnia: 28-08-2009 o godz. 00:02:02
70 rzeczy, które powinna umieć kobieta:
- Gotować i 69...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

276. Stówka - dodał: Zajebisty dnia: 27-08-2009 o godz. 23:16:40
Dziadkowi zachciało sie amorów i mówi do babki:
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara dupa - stara stówa!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

275. Ankieta - dodał: Zajebisty dnia: 27-08-2009 o godz. 23:01:20
Uliczna ankieta wśród pań szuka odpowiedzi na pytanie ?Co należy nosić aby partner uznał Cię za atrakcyjną
Odpowiada 20-latka:
- Bikini
30-latka:
- Miniówę...
40-latka:
- Versace...
50-latka:
- Skrzynkę piwa...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

274. CZWARTEK !!! - dodał: Zajebisty dnia: 27-08-2009 o godz. 22:59:39
Do zakonu trafia nowy zakonnik. Przelozony klasztoru postanawia oprowadzić go po klasztorze.
Wprowadza go do biblioteki i mówi:
- tu możesz sobie czytać książki gazety i robić wszystko, co można w bibliotece robić, ale oprócz czwartków.
Następnie wprowadza go do pokoju rozrywkowego i mówi:
- tutaj możesz pograć w bilard, pooglądać TV, pograć w karty, pogadać z innymi, ale oprócz czwartków.
Następnie prowadzi go na basen i mówi:
- tutaj możesz sobie pływać ile Ci się podoba, ale oprócz czwartków.
Na koniec zaprowadza nowo przybyłego zakonnika do małego pokoju gdzie jest duża szafa, otwiera jedne drzwi szafy,
a tam ich oczom ukazuje się goła dupa no i przełożony mówi:
- tu przychodzisz jak masz potrzebę i ruchasz ile chcesz, ale oprócz czwartków.
Nowy mówi, że ma jedno pytanie:
- przełożony powiedział, że mogę wszystko robić wszędzie w każde dni oprócz czwartków, dlaczego nie mogę nic robić w czwartki?
- a widzisz - bo w czwartek masz dyżur w szafie.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

273. Staruszek - dodał: Zajebisty dnia: 27-08-2009 o godz. 22:59:25
Pewien 94-letni staruszek obudził się z rana z ogromna chęcią na seks. Pomyślał, wstał z łóżka i podszedł do kredensu, gdzie trzymał zaoszczędzone pieniądze.
Wyjął je i położył na stole. Po południu długo starał się przypomnieć sobie, po co do cholery ten szmal leży na wierzchu. Po godzinie uśmiechnął się, złapał gazetę i wykręcił numer, który widniał przy ogłoszeniu "Francuzeczka i koleżanki - wizyty domowe".
Wieczorem do domu staruszka przybyła cycata dupencja i stanęła przed lekko zdziwionym tą wizytą gospodarzem. Po chwili jednak dziadek uśmiechnął się ze zrozumieniem, poprosił dziewoje do pokoju i rozsiadł się wygodnie w fotelu.
- Myślałam - powiedziała dziewczyna - że w tym wieku to z seksem już koniec.
- Co mówisz? - zapytał dziadek przykładając dłoń do ucha
- Mówię - powiedziała głośniej panienka - że myślałam, że w tym wieku to z seksem już koniec!
- Cooo
- Kurwaa... - mruknęła pod nosem prostytutka i wrzasnęła - MYŚLAŁAM, ŻE W TYM WIEKU Z SEKSEM JUŻ KONIEC !
- Koniec? - zapytał dziadek - To ile płacę ?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

272. problem - dodał: Hytria dnia: 27-08-2009 o godz. 17:22:32
Do lekarza przychodzi baba z małymi cyckami i dużą dupą.
- doktorze, moglby doktor cos zrobic z moimi piersiami...sa takie małe...
- LEKRZ W ŚMIECH; p - baba oburzyła sie i wybiegła z gabinetu
Poszła do następnego lekarza, opowiedziała swój problem a tamten też w śmiech. Zdenerwowana wybiegła z gabinetu. ten lekarz zadzwonił do następnego i mowi: "Ty, przydzie do ciebie taka baba z dużą dupą i małym biustem to weź jej coś poradz, tylko sie z niej nie śmiej"
Baba poszła do tametgo..
- Słucham, w czym moge pomóc?
- Mam taki prblem: mam taką dużą dupę a mały biust, czy mogłby Pan mi jakos pomóc?
Lekarz zastanawia sie chwilę i mowi - niech pani każdego dnia nawija sobie papier toaletowy na rękę i pociera nim między piersiami.
- i co? myśli pan ze to pomoze??
- No, Dupie pomogło :D :D :D :D

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

271. ;) - dodał: Hytria dnia: 25-08-2009 o godz. 23:45:35
Do agencji towarzyskiej przychodzi 80-letni staruszek.
- Proszę o trzy godziny, 15 minut i trzy sekundy z jakąś ognistą młódką
-składa zamówienie.
- Ile? Nie jest pan za stary na takie wyczyny?
- nie może uwierzyć zarządzająca przybytkiem burdel mama.
- Ależ skąd! 15 minut się rozbieram, trzy sekundy uprawiam seks,
a potem trzy godziny mnie reanimują
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

270. ;) - dodał: Hytria dnia: 25-08-2009 o godz. 23:36:04
Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona kręcąc majtkami na palcu mówi:
- Mamo, nie wiem co to za sport, ale to będzie moje hobby.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

269. uzdrowiciel;) - dodał: Hytria dnia: 25-08-2009 o godz. 23:28:50
W parku na ławce siedzi zakochana parka:
-Kochanie,uszko mnie boli-mówi zalotnie Ona
-Daj,pocałuję,to przestanie-odpowiada On
Cmok
-Kochanie,nosek mnie boli
-Daj,pocałuję,to przestanie
Cmok
-Kochanie,usteczka mnie bolą
-Daj,pocałuję,to przestanie
Cmok
Po chwili podchodzi do nich staruszek,siedzący do tej pory na ławce obok:
-Przepraszam,że przeszkadzam ale czy może prostatę też pan leczy?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

268. Dom publiczny - dodał: Zajebisty dnia: 25-08-2009 o godz. 12:44:29
Do domu publicznego przychodzi facet i się pyta czy cos przeleci za 20 zł ???
Szefowa krzykiem mu ogłasza ze za 20 zl to najstarsza prostytutka w naszym lokalu moze panu nasikac do kapelusza !!!!

Facet mysli ale twierdzi ze jak juz tu jest to z pustymi rekami do domu nie wróci i sie decyduje

Szefowa kieruje go do pokoju i zabiera 20 zl
facet przychodzi i daje prostytutce kapelusz, ta wysiusiala sie obficie i poszla spac

Facet bierze kapelusz i moczem i wychodzi z domu rozpusty idzie w krzaki , wyciąga siusiaka i maczajac go w siuśkach woła :

no maleńki nie stać cie na mięso to pij rosół :)))
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

267. udka;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 15:16:53
Do francuskiej restauracji wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim. Podjeżdża do jednego ze stolików, zadziera pyszczek i mówi:
- No i co skurwysyny ??? Udka smakowały???
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

266. ;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:13:58
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

265. mamunia;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:13:16
Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcę:
- Jest cukier w kostkach?
- Nie ma! - odpowiada sprzedawca.
- A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

264. ;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:12:56
Co robi nagi facet tarzający się po trawie ?
- pasie konia


 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

263. higiena;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:12:36
Prostytutka robi laskę 70 letniemu dziadkowi. Mija godzina, nic. Mija kolejna- nic. W końcu odzywa się : Dziadziu, chyba nic z tego nie będzie, nie chce ci stać! Na to dziadek- to nie ma stać! to m-a b-y-ć c-z-y-s-t-e

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

262. urlop;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:11:30
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
Treść: Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.

PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco.

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

261. muszka:) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:10:31
W celi siedzi pedał i zoofil. Zoofil mówi:
- Gdyby była tu choć mała muszka!
Na to pedał:
- Bzzzzzz!

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

260. pragnienie;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:09:35
Polski kontyngent w Iraku jest już jakieś pół roku i żołnierzom zachciało się kobiety, więc wydelegowali jednego do dowódcy,żeby coś załatwił. Żołnierz poszedł i w imieniu wszystkich mówi,że cały kontyngent jest spragniony kobiety bo już całe pół roku nic. Dowódca myśli, po chwili mówi: wracaj do żołnierzy i powiedz im, że jutro za namiotem będzie rozwiązanie. Ten wrócił i przekazał kolegom. Następnego wieczoru wychodzą za namiot patrzą a tam brudny, osrany wielbłąd stoi ale z braku laku wszyscy po kolei rucha wielbłąda. po tygodniu doszli do wniosku,że dowódca mógłby im coś lepszego podesłać idą do niego i mu mówią, on im odpowiada : Fakt brudny, śmierdzący, ale do burdelu dowiezie.


 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

259. wiara czyni cuda;) - dodał: Hytria dnia: 23-08-2009 o godz. 14:07:44
Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

258. podryw - dodał: Ollo dnia: 13-08-2009 o godz. 11:23:11
Siedzi facet w barze i w pewnej chwili wchodzi piękna dziewczyna. Facet myśli jak by tu do niej zagadać. Długo myśli, myśli, próbuje wymyślić coś oryginalnego. Nagle ona wstaje i wychodzi. Facet załamany chce wybiec za nią, ale tak mu się głupio zrobiło. Boi się, że już nigdy jej nie zobaczy... Aż w końcu ona wraca. Okazało się, że poszła do łazienki.
Facet dalej kombinuje, jak by tu zagadać.
W koncu uznał że podejdzie i powie to, co mu ślina na język przyniesie, może się uda.
Wstaje, otrzepuje się, pięknym krokiem podchodzi do dziewczyny, uśmiecha się, skłania szarmancko i pyta:
- Srałaś?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

257. imprezka - dodał: Ollo dnia: 06-08-2009 o godz. 07:23:02
Żona czeka na męża, już trzecia w nocy. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi pijaniutki mąż. Żona do niego:
- Co to jest, o której to ty wracasz!
- Jakie wracasz, tylko po gitarę wpadłem...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

256. koty - dodał: Ollo dnia: 10-07-2009 o godz. 11:09:53
Dwa koty idą przez pustynię. W pewnym momencie jeden mówi do drugiego:

- Kurwa, nie wiem jak Ty, ale ja nie ogarniam tej kuwety!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

255. ;)) - dodał: Ollo dnia: 10-07-2009 o godz. 11:09:15
Facet zamówił budzenie telefoniczne. Rano dzwoni telefon, odbiera zaspany, a w słuchawce:
- Czy pan zamawiał budzenie na 7.00?
- Tak.
- To szybciutko, szubciutko, bo już dziewiąta!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

254. religia - dodał: Zajebisty dnia: 04-07-2009 o godz. 11:25:20
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

253. frytki - dodał: Zajebisty dnia: 04-07-2009 o godz. 11:18:07
Kolega podwozi kolegę nowym samochodem:
- nie wiesz, jak często trzeba zmieniać olej?
- nie wiem, ale mój kolega zmienia co 5 lat.
- a co ma?
- budę z frytkami.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

252. terrorysta - dodał: Ollo dnia: 01-07-2009 o godz. 11:48:44
Do drzwi nieba puka terorysta z IRA. Otwiera mu Św. Piotr:
- O, Terorysta z IRA.
- Tak.
- Nie lubiło się królowej, co?
- No, nie lubiło.
- Podładało się bomby?
- No, podkładało.
- Zabijało się ludzi, co?
- No, zabijało.
- I co, chcesz, żebym cię wpuścił do nieba?
- Wcale tego nie chcę. Masz trzy minuty na ewakuację!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

251. odchudzanie - dodał: Zajebisty dnia: 29-06-2009 o godz. 17:59:08
Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

250. interes - dodał: Zajebisty dnia: 29-06-2009 o godz. 17:58:35

Pewien facet miał 50-centymetrowy interes. Stwierdził że z tak dużym nie będzie chciała go żadna dziewczyna, więc musiał się z tym uporać. Poszedł to czarownicy, a ta powiedziała mu że ma iść do lasu, tam na środku lasu będzie kamień i na nim będzie siedziała żaba. Miał zadać jej takie pytanie, na które żabka odpowie "nie" i wtedy interes skróci się o 10 cm. Poszedł więc i pyta żabkę:
- Żabko, dasz mi buzi?
Żabka na to:
- Nie!
Ubyło 10 cm. Facet już wraca, ale stwierdził, że 40 cm to jeszcze za dużo, więc znów pyta:
- Żabko, dasz mi buzi?
- Nie!
Teraz facet wraca z 30 cm. Pomyślał jednak, że 20 cm w zupełności wystarczy. Idzie więc jeszcze raz i pyta:
- Żabko, dasz mi buzi?
A żabka na to:
- Nie, nie i jeszcze raz nie!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

249. zajączek - dodał: Zajebisty dnia: 16-06-2009 o godz. 23:33:18
Przychodzi zajączek do apteki.
- 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
- E... przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
Zajączek się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi:
- No dobra ... biorę ... ale oświadczam, że mi pani z lekka spierdoliła wieczór!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

248. niewidomy10 - dodał: Zajebisty dnia: 16-06-2009 o godz. 23:21:17
Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu teksaskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru.
Dostał kufel, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

247. roślina - dodał: Zajebisty dnia: 16-06-2009 o godz. 23:15:28
Pewnego razu przyszedł murzyn do lekarza:
-Panie doktorze, zapłacę każde pieniądze żeby pan sprawił ze będę roślina jakąkolwiek.
-No dobrze zastanowię się i jutro dam panu odpowiedź, ale to będzie drogo kosztowało.
Przychodzi murzyn na drugi dzień.
-No i jak panie doktorze ?
-znalazłem sposób, proszę się rozebrać i położyć przyrodzenie na tym kołku i zamknąć oczy.
Lekarz chwycił za nóż i obciął mu małego
- panie doktorze co pan zrobił krzyczy przerażony murzyn.
-lekarz na to: chciał pan być roślinka. no to teraz pan jest CZARNY BEZ
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

246. ANONS - dodał: Zajebisty dnia: 16-06-2009 o godz. 23:10:56
Dziewczyna daje anons matrymonialny:
"Poznam pana, który nie będzie mnie bil, nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi.
Zaglądając przez "Judasza"nikogo nie widzi. Otwiera wiec drzwi, a tam leży na wycieraczce pan, który nie ma nóg ani rak. Mówi:
- "To ja jestem tym mężczyzna, który w stu procentach odpowiada Pani wymaganiom. Nie będę Pani bil, ponieważ nie mam rak. Od Pani nie odejdę, ponieważ nie mam nóg."
- "No ale jak tam jeśli chodzi o seks?"
- "A pani myśli, że czym to ja waliłem do drzwi?"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

245. smoczek - dodał: Zajebisty dnia: 16-06-2009 o godz. 23:07:26
Dwóch pedałów zapragnęło mieć potomka. Adopcja odpadała ponieważ chcieli aby to było ich dziecko. Wpadli więc na pomysł, ze wymieszają swoje nasienie, poszukają chętnej do urodzenia ich dziecka a jako, że brzydzili się kobiet to będzie zapłodnienie in vitro a medycyna zrobi swoje. I tak się stało. Po dziewięciu miesiącach urodził im się dorodny syn. Poszli go zobaczyć pielęgniarka wprowadziła ich na sale, gdzie leżało kilkanaście noworodków i każdy z nich darł się wniebogłosy. Tylko jedno dziecko nie krzyczało - syn pedziów.
- Widzi pani, a mówią że my jesteśmy nienormalni, a jakie grzeczne dziecko.
- Taaak?! To zobaczcie jak się rozedrze gdy mu smoczek z dupy wyjmę!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

244. Partner - dodał: Zajebisty dnia: 16-06-2009 o godz. 23:06:13
przycghodzi facet do studia tatułażu i prosi by na WACKU wytatuowano mu autko Ferrari

facet w studio się dziwi i pyta czy żona zachciała tak ???

na co gościu odpowiada że nie to prośba mojego PARTNERA

hmmmmmmmmmmmmm myśli facet i mówi Oki wytatuuje panu ferrari na Wacku ale pod warunkiem że na jajkach będzie pan miał 2 ciągniki Ursus

zdziwiony gość pyta ale po co

facet mu odpowiada :

no bo to na wypadek jak panu te Ferrari stanie w gównie żeby te traktory je panu wyciągły
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

243. stłuczka - dodał: Hytria dnia: 16-06-2009 o godz. 00:06:26
Dwóch pedałów miało stłuczkę. Podchodzi do nich kierowca drugiego samochodu i mówi:
- Panowie. To moja wina. Nie wzywajmy policji. Ja wam od razu zapłacę. Może być 500?
- Mało. Józek dzwoń po policję!
- 1000?
- Mało. Józek dzwoń po policję
- Ostatnia propozycja. 2500.
- Mało. Józek dzwoń po policję!
- TO CHUJ WAM W DUPĘ!
- Czekaj Józek.Pan chce pertraktować
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

242. telewizor - dodał: Zajebisty dnia: 02-06-2009 o godz. 00:06:33
Przychodzi stara babcia do apteki i mówi:
- Poproszę 200 prezerwatyw.
Farmaceutka patrzy się tak na nią, ale podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta:
- Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia odpowiada:
- Telewizor mi sie popsuł, przyszedł majster i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pi***enia.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

241. niewidomyyy - dodał: Zajebisty dnia: 02-06-2009 o godz. 00:04:45
Niewidomemu w nocy zachciało się pić.
Wchodzi do kuchni i macając wszystkie kuchenne przedmioty chce znaleźć kubek. Nagle natyka się na tarkę, tak ją dokładnie maca opuszkami palców i zaczyna się głośno śmiać i mówi:
- Takich głupot to już dawno nie czytałem...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

240. słoniki - dodał: Zajebisty dnia: 02-06-2009 o godz. 00:02:29
Synek do tatusia: - Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kooompaniaaaaa! Maski włóż! 3 okrążenia dookoła poligonu!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

239. kupa - dodał: Zajebisty dnia: 01-06-2009 o godz. 23:21:54
> Po całonocnej libacji budzi sie rosyjski generał, otwiera oczy i widzi
> jak adiutant czyści jego mundur z wymiocin. Żeby się jakoś wytlumaczyć
> generał tako rzecze do niego:
> - Ta dzisiejsza młodzież w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakiś porucznik
> całego mnie zarzygal!
> Na to adiutant:
> - Rzeczywiscie panie generale! Calkiem go popier...! Nawet w spodnie panu
> nasrał.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

238. hahahahahahaha - dodał: Zajebisty dnia: 01-06-2009 o godz. 23:18:01
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

237. Kobieta - dodał: Zajebisty dnia: 01-06-2009 o godz. 22:29:19
Wszystkie kobiety są wredne,

ale niektóre mają duże cycki.

**************



Kobiety nie można zmienić.

Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia

**************



Jeśli laska ma króciutką spódniczkę,

to facetowi wisi czy jej torebka pasuje do butów

**************



Ziewając mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie,

kobieta swoje możliwości

**************



Uszczęśliwić kobietę można bardzo szybko,

ale jest to bardzo kosztowne

**************



Jeśli zaprosiłeś dziewczynę do tańca, a ona się zgodziła, to
się tak nie ciesz.

Najpierw będziesz jednak musiał z nią zatańczyć

**************



Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca

jest nie tylko mądra, ale i piękna!

**************



Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń,

to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć

**************



Długo myślałem, co to takiego 90x60x90. Okazało się, że 486000

**************



Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze
tylko..."

**************



Kobietę znacznie łatwiej rozebrać wbrew jej woli,

niż ubrać zgodnie z jej życzeniem

**************



Niekiedy kobieta traktuje faceta jak budzik.

Najpierw go nakręci, ale skończyć nie da

**************



Narzeczeństwo to powolny proces wpadania mężczyzny

w delikatne kobiece łapy

**************



Biust - ozdoba czy ciężar?

Gdyby ozdoba - kobiety nosiłyby go na wierzchu,

gdyby ciężar - na plecach

**************



Kobiety mają dwa rodzaje pretensji:

- nie ma co na siebie włożyć,

- za mało miejsca w szafie.

**************



Gdy mężczyźnie źle - szuka żony..

Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.

**************



Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą?

Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny,

a mężczyzna wymaga jednego od wszystkich kobiet
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

236. ;) - dodał: Hytria dnia: 11-05-2009 o godz. 00:18:56
Kobieta mam dwa zwoje więcej w mózgu niż koń a wiecie dlaczego???

Po pierwsze :
Żeby nie pila wody z wiadra jak myje podłogę...

Po drugie:
Żeby nie kopała jak się do niej podchodzi od tylu
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

235. eskimos - dodał: Hytria dnia: 09-05-2009 o godz. 23:43:28
Eskimos ciągnie na sankach lodówkę. Widzi go drugi i pyta się:
- Po co Ci ta lodówka, jest minus 20 stopni?
- A niech się dzieciaki trochę ogrzeją.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

234. sąsiedzi - dodał: Hytria dnia: 09-05-2009 o godz. 23:42:49
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

233. futra - dodał: Hytria dnia: 09-05-2009 o godz. 23:33:22
Dziewczyna wyszła za chłopaka z Syberii i pojechała do jego domu. Rozpakowuje się, idzie do kuchni, zagląda pod stół i zdziwiona pyta:
- Nie trzymasz chomików w klatkach???
- To karaluchy w futrach.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

232. szpieg - dodał: Hytria dnia: 07-05-2009 o godz. 23:48:05
W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na Syberię. Szpieg trafił do chaty tubylca, który zaproponował mu nocleg. Na drugi dzień tubylec mówi:
- Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz!
- paczemu ty tak dumajesz? - pyta skonsternowany Amerykanin.
- a potomu, szto u nas cziornych niet!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

231. kartofle - dodał: Hytria dnia: 07-05-2009 o godz. 23:34:23
Jadą brunetka, ruda i blondynka pociągiem na gapę. Nagle do przedziału wchodzi konduktor, 3 dziewczyny chowają się do worków. Konduktor nagle potrząsa worek z brunetką i wydobywa się szczekanie psa (hau hau) no to konduktor mówi,
że pewno siedzi tam pies, potrząsa worek z ruda, a ruda na to (miau miau) no to konduktor mówi, że pewno kot... podchodzi do worka z blondynką, potrząsa worek ,a blondi na to: KARTOFLEEEEEEEE
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

230. ;) - dodał: Hytria dnia: 07-05-2009 o godz. 23:21:43
Ślimak siedzi przyklejony do drzewa i raz po raz z całej siły uderza głową o pień. Na gałęzi wyżej siedzą dwa dzięcioły. Jeden mówi do drugiego:
-Może mu powiemy, że jest adoptowany?

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

229. Znaki zodiaku. - dodał: Hytria dnia: 07-05-2009 o godz. 23:20:13
Facet w sexshopie
- Proszę mi pokazać ta dmuchana lale
- Proszę bardzo
- Kiedy ja wyprodukowano?
- W styczniu 2005
- Eeee, to Koziorożec. Nie pasujemy do siebie.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

228. Złota rybka - dodał: Hytria dnia: 07-05-2009 o godz. 23:19:18
Wraca ruski do domu z trzema butelkami wódki.
Żona do niego - Skąd masz tą wódkę?
-Złapałem złotą rybkę.

 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

227. Awaria - dodał: Hytria dnia: 07-05-2009 o godz. 23:17:52
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...
Mechanik:
- To olej.
Blondynka:
- OK, no to oleję.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

226. ;) - dodał: Ollo dnia: 15-04-2009 o godz. 11:29:46
Wpada facet do apteki i krzyczy:
- Ludzie! Przepuście mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!!!
Ludzie poruszeni przepuścili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy proszę...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

225. odrzutowiec - dodał: Ollo dnia: 15-04-2009 o godz. 11:29:16
Dwie jaskółki obserwują odrzutowiec.
- Ale szybko leci!
- Nie ma się co dziwić. Jak by tobie palił się tyłek, też byś tak leciała!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

224. legia - dodał: Ollo dnia: 15-04-2009 o godz. 11:25:24
Przychodzi kibic Legii do księgarni i mówi do sprzedawcy.
- Poproszę książkę "Legia mistrzem Polski".
Sprzedawca na to:
- Science Fiction piętro wyżej.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

223. Calusy - dodał: CoReK dnia: 05-04-2009 o godz. 21:16:17
Mąż pracujący za granicą napisał do żony . . .
Kochanie,
Nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100 całusów.
Jesteś moim skarbem.
Twój mąż,
Jasiek

Jego żona odpowiedziała...
Mój najukochańszy,
Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów...
1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy.
2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach.
3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu.
4. Właściciel sklepu nie zgodził się na wyłącznie całusy, więc dałam mu jeszcze inne rzeczy...........
5. Inne wydatki - 40 całusów.
Nie martw się o mnie, Mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to mi wystarczy do końca miesiąca.
Czy mam to samo zaplanować na kolejny miesiąc? Daj proszę znać !!!
Twoja najdroższa,
Mariola
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

222. Kocur - dodał: CoReK dnia: 05-04-2009 o godz. 20:42:00
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
- No i kur.. gdzie!? Pytam was, gdzie jest ta pier...... wiosna!? Co za pokręcony kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków!? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kur.. jest?! A odwilż kiedy przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam wszystkich w górze popieprzyło...!
Stojący niedaleko ludzie, słuchając te kocie miauczenia, mówią:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie. Kotów nie oszukasz.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

221. Żona - dodał: CoReK dnia: 05-04-2009 o godz. 20:37:50
Przychodzi mąż do domu patrzy, a tu żona podłogę myje z pupą wypiętą do
góry. Długo nie myśląc, podbiega, łapie za tyłek, spódnice podwija,
majtki w
dół i ognia. Zrobił co chciał, a żona odwraca się do niego i mówi z
politowaniem: Jesteś taki sam poj..ebany jak chłopaki u mnie w robocie...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

220. rosół - dodał: CoReK dnia: 01-04-2009 o godz. 00:01:35
Podchodzi klient do barmana i mówi:
- Wiesz jak się nazywa zupa z wielu kur ?
Barman odpowiada:
- Nie wiem.
Klient się śmieje i mówi:
- Rosół zkurwielu!
Barmanowi się to spodobało, idzie do szefa i zapodaje mu ten sam dowcip.
- Szefie, wie szef jak się nazywa zupa z wielu kur ?
- Nie wiem.
Barman odpowiada:
- Rosół ty ch...!
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

219. kajakarze - dodał: CoReK dnia: 31-03-2009 o godz. 23:59:13
W Warszawie na jednym z mostów stoją dwie, kompletnie najebane dziwki. Nagle pierwsza z nich zaczyna:
- No popatrz, jaka ta Warszawa jest piękna! Pałac Kultury widać! Drzewa! Ooo! Nasze cipy odbijają się w rzece!
Na to duga:
- To nie cipy! To kajakarze!
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

218. GEJ - dodał: CoReK dnia: 31-03-2009 o godz. 23:54:32
Trzej geje rozmawiają o najwspanialszym dla geja sporcie...
- Oczywiście to zapasy!- Mówi pierwszy
- Dlaczego?- pytają pozostali
- No bo wiecie, dwaj umięśnieni faceci, w uścisku, spoceni...Mrrr!
- Nie, dla mnie to jednak szachy!- Mówi drugi
-?
- No wiecie, dwóch gości siedzi na przeciwko siebie, godzinami mogą patrzeć sobie w oczy- jakie to romantyczne!
- Dla mnie to piłka nożna!- mówi trzeci.
-?!
- No bo tak, biegniesz przez boisko z piłką. Ostatnie minuty meczu, twój gol może zadecydować o zwycięstwie. Udaje ci się ominąć obronę, dobiegasz do bramki...Z odległości kilku metrów strzelasz i trafiasz w słupek...
-No i co?!
- Wszyscy kibice i zawodnicy krzyczą "huj ci w dupę!!!" A ty sobie marzysz...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

217. abdul - dodał: Ollo dnia: 27-03-2009 o godz. 11:22:27
Arabski dyplomata wizytujący pierwszy raz USA był na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielki Emir nie był przyzwyczajony do takiej ilości soli w jedzeniu (frytki, sery, salami itp.) więc co chwila wysyłał swojego służącego Abdula po szklankę wody. Raz po raz Abdul zrywał się i wracał z pełną szklanką, aż pewnego razu wrócił z pustymi rękami.
- Abdul, synu brzydkiego wielbłąda, gdzie moja woda? - zażądał wyjaśnień Wielki Emir.
- Tysiąckrotne przeprosiny, o Najjaśniejszy - wyjąkał załamany Abdul. - Biały człowiek siedział na studni!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

216. tesciowa - dodał: Ollo dnia: 24-03-2009 o godz. 14:12:40
Przychodzi zięć do teściowej i mówi:
- Niech mamusia mnie opluje!
- Po co? - pyta teściowa.
Na to zięć odpowiada:
- Lekarz kazał mi się nacierać jadem ze żmiji!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

215. prACA - dodał: ollo dnia: 18-03-2009 o godz. 11:21:00
Kto jest bardziej pracowity: pszczółka czy mrówka?
Mrówka, ponieważ nie traci czasu na bzykanie.
 Ocena: 5.0 | Oceń:    

214. Znachorka - dodał: CoReK dnia: 13-03-2009 o godz. 21:37:01
Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał,
co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach,
specjalistach...nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej
opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej
znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie.
Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
- Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko
naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty.
W nocy ta sama historia...stary piłuje już drugą godzinę...kobitka myśli
sobie: "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..".
Rozszerza staremu nogi i.... cisza...Następnego dnia leci z samego rana
do znachorki... przeprosiny... bombonierka... podwójne honorarium...
Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
- Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
Znachorka:
- Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi,
worek spada na dziurę i cugu ni ma...
 Ocena: 3.0 | Oceń:    

213. Rudy - dodał: CoReK dnia: 12-03-2009 o godz. 20:31:46
Na porodówce odbywa się rozmowa między lekarzem a położnicą:
- Panie doktorze jak ja wytłumaczę swojemu mężowi fakt, że nasze dziecko jest rude. Przecież on jest czarny, ja też czarna, a tu nagle rude dziecko. Tłumaczenie że czasem się tak zdarza mu nie wystarczą - martwi się kobieta.
- Proszę to zostawić mnie - mówi lekarz.
Kiedy przychodzi ojciec dziecka lekarz zaprasza go na rozmowę i pyta
- Jak często uprawia Pan sex z żoną? Raz w tygodniu, miesiącu, czy może w roku?
- Raz w roku Panie doktorze - odpowiada ojciec.
-Tak myślałem - mówi lekarz i pokazując dziecko ojcu mmówi - i widzi Pan co Pan zardzewiałym interesem zrobił.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

212. jan - dodał: Ollo dnia: 12-03-2009 o godz. 13:24:25
- Janie!
- Słucham pana.
- Czy możesz przysunąć tu fortepian?
- Tak, panie hrabio. Będzie pan grał?
- Nie, ale zostawiłem tam cygaro.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

211. niektory maja taki zap... w pracy - dodał: Ollo dnia: 12-03-2009 o godz. 13:21:45
Akcja ma miejsce na budowie. Robotnicy, ostrzeżeni o kontroli, z pustymi taczkami jeżdżą bardzo szybko po placu budowy. Przychodzi kontrola i pyta jednego z robotników:
- Dlaczego jeździcie z pusymi taczkami?
- Panie! Taki zapierdziel mamy, że nawet nie ma czasu załadować!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

210. Geje - dodał: CoReK dnia: 11-03-2009 o godz. 22:53:53
Trzech pedałów kłóci się, który z nich ma bardziej wyrobiony tyłek. W końcu jeden z nich mówi:
-Chodźmy do lekarza, niech on to zbada.
I tak zrobili. Doktor kazał im wchodzić pojedyńczo. Wchodzi pierwszy, wypina się a doktor myśli co by mu tu w dupę wsadzić. Patrzy miotła stoi, no to szus mu ją w zadek i pyta co ty było. Pedał na to:
-Drzewo sosnowe wycięte w Borach Tucholskich przez 40-to letniego drwala.
Doktor zdziwiony, że ten tak zgadł, ale woła drugiego. Rozgląda się po gabinecie, wykręca metalową nogę ze stołka i szus mu ją w dupę. Pyta:
-Co to było?
Pedał na to:
-Pręt pół-stal pół-aluminium kuty w Hucie Łaziska w 2000r.
Doktor jeszcze bardziej zdziwiony, ale woła trzeciego. Znów rozgląda się po gabinecie, bierze z biurka herbatę i chlust nią pedałowi w tyłek.
Pedał na to:
-Aaałłłaa!
Doktor:
-Co, gorąca?
Pedał:
-Nie, GORZKA!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

209. czerwony kaptórek - dodał: CoReK dnia: 11-03-2009 o godz. 22:52:13
Idzie Czerwony Kapturek przez las i nagla zza drzewa wyskakuje stary wilk-zboczeniec.
-Ha ha ha, no to teraz, Czerwony Kapturku, pocałuję cię tam, gdzie nikt nigdy wcześniej cię nie całował...
Na co Czerwony Kapturek patrzy się zdziwiony na wilka i mówi:
-Chyba k**** w koszyk!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

208. wyspa - dodał: CoReK dnia: 11-03-2009 o godz. 22:51:24
Na bezludną wyspe trafia Rusek, Niemiec i Francuz. Po kilku dniach jak zjedli wszystkie listki na kilku rosnących tam drzewach postanowili, że każdego dnia każdy po kolei będzie obcinał kawałek ciała i będą to jeść.
Dzień 1 : Francuz uciął ręke - podpiekli i zjedli.
Dzień 2 : Niemiec uciął noge - podpiekli i zjedli.
Dzień 3 : Rusek wstaje - zdejmuje spodnie, a Niemiec:
- O ruskaja kałbasa na obiad?
Rusek mu na to:
- Jaka tam ruskaja kałbasa, po jogurcie i spać...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

207. Włamywacz - dodał: CoReK dnia: 11-03-2009 o godz. 22:50:32
Włamywacz wkrada się w nocy do mieszkania. Światło jest zgaszone, więc jest ciemno i niczego nie widzi. Nagle słyszy głos :
- Jezus cię widzi...!
Facet uznaje, że się przesłyszał, ale po chwili znów słychac głos :
- Jezus cię widzi...!
Facet zapala światło i widzi papugę powtarzającą :
- Jezus cię widzi! Jezus cię widzi!
Mówi do niej :
- A ty kto ?!
- Mojżesz.
- Mojżesz ? Co za kretyńskie imię dla papugi!
- Nie głupsze niż
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

206. kot - dodał: CoReK dnia: 10-03-2009 o godz. 14:41:44
Amerykanin, Niemiec i Rusek mieli nakarmić kota ostrą musztardą. Amerykanin położył dwa kawałki wołowiny, a między nimi spodek z musztardą.
- To przekupstwo! - krzyczy Rusek.
Niemiec posmarował kawałek wołowiny musztardą, a drugi zjadł.
- To oszustwo! - krzyczy Rusek.
Rusek zjadł wołowinę, posmarował kotu pod ogonem musztardą. Kot zamiauczał żałośnie i wszystko wylizał do czysta. Na to Rusek:
- Zwróćcie uwagę towarzysze, że kot zjadł musztardę dobrowolnie i z pieśnią na ustach.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

205. biologia - dodał: Ollo dnia: 10-03-2009 o godz. 11:52:47
Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka odpowiada:
- No więc tak: węzły, między węzłami te... no... - zacięła się i nie może sobie przypomnieć o kolankach.
Profesor próbuje ją naprowadzić:
- To może pytanie pomocnicze? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego?
- No mam.
- Chodzicie do kina?
- No... tak, czasem.
- A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak?
- No... - dziewczyna lekko się rumieni.
- No to, co takiego jest jeszcze w tej łodydze?
- Aparaty szparkowe?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

204. Zestaw wędkarski - dodał: CoReK dnia: 09-03-2009 o godz. 17:28:21
Córka Kowalskich dostała od cioci prezent - walizeczkę z zestawem do makijażu.
Ojciec popatrzył i powiedział:
-O, narzędzia wędkarskie.
Na to córka razem z matką oburzone:
-Przecież to tusze do rzęs, cień do powiek, lakier do paznokci...
-No, przecież mówię, że zestaw wędkarski... Same przynęty
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

203. ogródek - dodał: CoReK dnia: 09-03-2009 o godz. 00:43:28
Czym się różni męski ogródek od damskiego. Tym, ze w męskim ogródku rośnie ogórek, a w damskim tylko trawa i dziura po krecie.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

202. wacekkk - dodał: CoReK dnia: 09-03-2009 o godz. 00:24:57
Edek, Tadek i ich żony pojechali na camping. Edek i Tadek spali w jednym namiocie, a ich żony w drugim. O trzeciej nad ranem Tadek budzi się i woła:
- Niewiarygodne!
Edek się zbudził.
- Co się dzieje? - pyta Edek.
- Muszę iść do namiotu dziewczyn, do mojej żony!
- Po co?
- Na seks! Obudziłem się z najtwardszym, jakiego miałem w całym życiu!
Po chwili Edek mówi:
- Chcesz żebym poszedł z tobą?
- Do diabła, nie! Dlaczego?
- Bo w ręku trzymasz mojego...
 Ocena: 1.0 | Oceń:    

201. mażenia - dodał: CoReK dnia: 09-03-2009 o godz. 00:22:36
Kiedy miałem 14 lat, miałem nadzieję, że pewnego dnia będę miał dziewczynę.

Kiedy miałem 16 lat, miałem dziewczynę, ale nie było pasji, więc zdecydowałem, że potrzebuję pasjonującej dziewczyny z ochotą do życia.

W koledżu spotykałem się z taką dziewczyną, lecz była zbyt emocjonalna. Wszystko było najważniejsze, była histeryczką, wciąż płakała i rozważała samobójstwo. Zdecydowałem więc, że potrzebuję ustabilizowanej dziewczyny.

Kiedy miałem 25 lat znalazłem bardzo ustabilizowaną dziewczynę, ale była nudna. Była totalnie przewidywalna i nigdy nie ekscytowała się niczym. Życie stało się tak nudne, że postanowiłem poszukać dziewczyny bardziej spontanicznej.

Kiedy miałem 28 lat znalazłem taką dziewczynę, ale nie mogłem za Nią nadążyć. Rzucała się między jednym a drugim zajęciem, nie mogąc się na niczym skupić. Robiła szalone, impulsywne rzeczy i sprawiała, że czułem się równie często szczęśliwy, co żałosny. Była bardzo zabawna i energiczna, ale ten związek do nikąd nie zmierzał. Postanowiłem poszukać dziewczyny z jakąś ambicją.

Kiedy skończyłem 31 lat, znalazłem mądrą, ambitną dziewczynę twardo stąpającej po ziemi i ożeniłem się z Nią. Była jednak tak ambitna, że rozwiodła się ze mną zabierając wszystko co miałem.

Teraz jestem starszy i mądrzejszy i szukam dziewczyny z dużymi cyckami.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

200. superrr - dodał: CoReK dnia: 09-03-2009 o godz. 00:19:57
Zdumiewające fakty.........

Wg statystyków o nas:

Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka

Ludzki włos wytrzymuje obciażenie 3 kg

Długość męskiego penisa jest równa długosci kciuka razy 3

Udo jest tak twarde jak cement

Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny

Na każdej stopie mamy ok. tysiąca miliardów bakterii

Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny

Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy

Kobiety już dawno przeczytały ten mail

Mężczyźni w dalszym ciągu ogladaja swój kciuk
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

199. KUPA - dodał: CoReK dnia: 08-03-2009 o godz. 23:58:55
# kupa arcydzieło - po zakończeniu łazienkowego obowiązku, zawsze przychodzi ten moment, aby spuścić wodę. Co za tym idzie woda pod dosyć dużym ciśnieniem uderza w muszlę klozetową. Niesie to często za sobą bardzo ciekawe skutki. Mianowicie woda spływając na owe gówno (w tym przypadku bardzo rzadkie), zabiera je ze sobą, po czym odbija się od ścianek i maluje ładny rysunek na pośladkach wytwórcy o niezbyt dobrym refleksie.
# kupa rozpryskowa - wydostaje się z odbytu z wielkim impetem, uderza w wodę lub też ścianki ubikacji, po czym możliwy jest jej powrót w stronę autora. Charakteryzuje ją szybkie pokrycie części muszli klozetowej, często występuje wraz z gaz kupą.
# kupa czopek - po parenaście razy dziennie biegasz do kibla, starasz się, męczycz, pocisz, a ona i tak stoi tam gdzie stała. Nie pomagają nawet różnego rodzaju środki nawilżające, które można znaleźć w sklepach erotycznych. Po prostu zatyka dupe na amen.
# kupa chirurgiczna - po dłuższym czasie zmagań z kupą czopkiem przychodzi wreszcie czas na odwiedziny chirurga. Czoko delikwenta jest wtedy już bardzo podrażnione, a w skrajnych przypadkach dupa jest wręcz rozerwana.
# kupa déjà vu - spotyka człowieka we śnie, kiedy ten od 2 tygodni nie może nic z siebie wydobyć. Jej cechą charakterystyczną jest to, że delikwentowi wydaje się, iż sytuacja wyjścia kupy z dupy miała już miejsce w jakieś nieokreślonej przeszłości, jednak po chwili zdaje on sobie sprawę, że to niemożliwe, gdyż déjà vu jest przodkiem kupy czopka.
# kupa pchła - powoduje swędzenie okolicy okrężnicy odbytu.
# kupa steryd - po wysraniu wydaje ci się, że masz większą dupe, a co za tym idzie wydaje się, że i kupa czopek ci nie straszne. Jakże to mylne uczucie..
# kupa lawina - srasz.. srasz.. Masz srakę. Brązowa masa wydostaje się pod ciśnieniem kilku atmosfer. Rozbrysguje się tak, że muszla powoli zapomina, że była biała.
# kupa powódź - dotykasz gówna krawędzą dupy.
# kupa publiczna - charakteryzuje ją ciepły, miły i swoiski zapach. Najczęściej spotykana w ubikacjach miejskich lub też toi toi’ach.
# kupa duch - cały czas stara się dać ci do zrozumienia, że wyszła, tymczasem cały czas pozostaje w dupie.
# kupa higieniczna - jesteś pewny, że gówno wyszło, widzisz je nawet w kiblu, jednak z powodu zbyt małej wilgotności nie chce ono zostawić żadnego śladu napapierze toaletowym.
# kupa mokradło - nie kończy się na jednej rolce papieru, a gówno cały czas pozostawia swoje brązowe ślady. Nie ma też zamiaru przestać. Z powodu braków materiałowych ostatnią część tasiemki wrzucasz do gaci, by nie zbrudzić ubrania.
# kupa fala - siedzisz na kiblu bardzo długo, nabierasz pewności, że to już koniec, wstajesz, a tymczasem ona stale wraca i zmuszacię do przyjęcia pozycji siedzącej po raz kolejny.
# kupa gorąca - powoduje unoszenie się nad nią ślicznego dymku.
# kupa piekąca żyła na ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie
dostajesz apopleksji.
# kupa goliat - srasz tak długo i tak obficie, że waga ciała zmniejsza się o 10%.
# kupa kłoda - jest tak długa, że boisz się nacisnąć spłuczkę bez wcześniejszej fragmentacji gówna za pomocą szczotki do kibla.
# kupa żyd (gaz kupa) - nie dość, że głośna, to jeszcze bardzo zapachowa. Powoduje podniesienie poziomu zadowolenia osób znajdujących się w pobliżu twórcy.
# kupa antysraj - siadasz na kiblu, tak bardzo bardzo chcesz się wysrać, a tymczsem jedyne co osiągasz, to kilka większych lub mniejszych pierdnięć.
# kupa tortura - tak cię rżnie w odbyt, że masz wrażenie, że zaraz wysrasz kręgosłup.
# kupa mokra dupa - wydostaje się z odbytu, po czym uderzając w wodę ochlapuje ci pośladki.
# kupa fasola - tak smali, że trzeba otwierać okna w całym domu.
# kupa wyższa sfera - w ogóle nie śmierdzi.
# kupa spławik - spuszczasz raz, czekasz aż spłuczka nabierze wody.. Spuszczasz drugi raz, a mimo to małe kuleczki wracają, by dalej sobie pływać po powierzchni wody. W końcu ostatecznie przykrywasz gówno kawałkiem papieru.
# kupa zasadzka - bardzo rzadko spotyka cię w domu. Najczęściej podczas najlepszej zabawy, będąc kulturalnym chcesz pierdnąć cichaczem, tymczasem gówno wydostaje się bezczelnie na zewnątrz powodując późniejsze skrępowanie i konieczność chodzenia z skrzyżowanymi nogami.
# kupa pijacka (kac kupa) - na ostrym kacu po przebalowanej nocy. Jest bardzo zwinna i ślizga się po ściankach muszli.
# kupa szampańska - masz takie zatwardzenie, że kiedy czopek się
odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz.
# kupa rzep - chcesz się wytrzeć, tymczasem kupa przyległa do brzegu dupy.
# kupa eksplozja - poprzedzona pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się
sprawdzasz, czy na muszli nie ma pęknięć.
# kupa czarodziej - wychodzi do połowy, po czym wraca, znowu wychodzi i tak w kółko..
# kupa królicza - przed wysraniem ulega ogromniej fragmentacji. Składa się z dużej ilości bobków (vide: bohater muminków), których wydostawanie z dupy staje się z czasem męczące i nudne.
# kupa abecadło - wychodzi bardzo długo, często z przerwami na głębszy oddech, jednak po wyjściu jest tak długie, że przypomina literę.
# kupa DR. Jekyll & MR. Hyde - w połowie jest ciałem stałym, a w połowie cieczą.
# kupa woodstockowa - przyjedź na Woodstock i wejdź do lasu, a nie trzeba będzie tłumaczyć co i jak.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

198. 8 marca - dodał: CoReK dnia: 08-03-2009 o godz. 11:31:32
8 MARCA:)

Na co facetom dzień kobiet?
Oto wyjaśnienie...


Dawno nie było żadnej imprezy.

Potrzebujesz klina na lekarstwo, a za jeden głupi goździk napijesz się darmowej wódki.

Być może do wódki dorzucą śledzika. Zaoszczędzisz wtedy na lunchu.

Wycałujesz bezkarnie wszystkie ładne koleżanki (brzydkie niestety też).

Staniesz się stałym gościem babskich imprez.

Dostaniesz przepisy na ciasta i inne ciekawe potrawy.

Nauczysz się, jak cerować skarpety.

Jeśli odpadnie ci guzik, któraś z koleżanek szybko ci go przyszyje.

Staniesz się powiernikiem kobiet - poznasz ich troski i radości (niektóre z nich sam rozwiążesz - najlepiej pod nieobecność facetów załamanych kobiet).

Usłyszysz, jak nazywa się najprzystojniejszy prezenter i najbrzydsza prezenterka tv.

Dowiesz się wielu ciekawych rzeczy o swoich kolegach z pracy.

Dowiesz się jeszcze więcej ciekawych rzeczy o sobie samym.

Niewykluczone, ze zostaniesz zaproszony na kontynuowanie imprezki w mieszkaniu jednej z uczestniczek spotkania.

Zapoznasz się z nazwami najskuteczniejszych proszków piorących najlepszych podpasek i pampersów.

W przyszłości będziesz miał od kogo pożyczać cukier, kawę i herbatę.

Koleżanki chętnie przyjdą na party, organizowane przez ciebie w domu.

Daj kwiatek żonie - możesz liczyć na dobry obiad (nie dawaj dwóch, bo zacznie cos podejrzewać lub zaoferuje ci małżeński seks).

Goździk dany teściowej wprawi te zacną kobietę w osłupienie.

Jeśli podeprzesz to jakimś wyszukanym komplementem (np. :"Ale mamusia dzis ekstra wygląda!"), osłupienie teściowej może utrzymywać się tygodniami.

Jeśli masz dorastającą córkę, ta tez po otrzymaniu kwiatka zbaranieje. W najbliższym czasie nie będzie męczyć cię o pieniądze na płyty, ciuchy i nowy sprzęt
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

197. kotek - dodał: Ollo dnia: 04-03-2009 o godz. 08:57:30
Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać że jest wkurzona jego wizytą.
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają sie lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor, pokazując w dół, mówi:
- Może pani najpierw kotka zabierze...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

196. beer - dodał: Ollo dnia: 03-03-2009 o godz. 10:54:30
Jak u mężczyzny objawia się planowanie przyszłości?
Kupuje 2 skrzynki piwa zamiast jednej.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

195. agd - dodał: Ollo dnia: 02-03-2009 o godz. 14:57:14
Dlaczego pan młody wnosi pannę młodą do domu?
A widzieliście kiedyś, żeby sprzęt AGD sam chodził?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

194. mucha - dodał: Ollo dnia: 02-03-2009 o godz. 09:45:56
Przychodzi mucha do baru.
- Kupa raz.
- Co? - dopytuje się barman.
- Gó*no!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

193. kurka - dodał: Ollo dnia: 27-02-2009 o godz. 11:00:57
Co myśli kura uciekając przed kogutem?
- Zrobię jeszcze kilka okrążeń dookoła kurnika, żeby nie pomyślał, że jestem łatwa.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

192. Narty - dodał: CoReK dnia: 26-02-2009 o godz. 21:58:18
Był sobie człowiek imieniem... nieważne. Miał on biuro turystyczne, które kochał nad życie. Jednak lata płynęły, a obroty spadały.
Aż tu nagle - eureka! Przyszedł pomysł na hit totalny: Sezon narciarski w
Alpach! Pozostało tylko nakręcić reklamę.
Facet wynajął więc (za ciężkie pieniądze) znaną agencję i czekał na efekty.
Po tygodniu dostał taśmę z gotowym spotem: Szeroki plan z ogromną górą piasku. Z wierzchołka zbiega biały gość w garniturze i w goglach. Przyspiesza, pędzi, wreszcie skacze i... przypieprza głową w ceglany mur u podnóża góry. Odjazd kamery - wokół dziesiątki Murzynów uchachanych do granic możliwości. Koniec filmu. Facet nie zastanawiał się długo - łap za telefon i dzwoni do twórcy "dzieła":
- Co to k*rwa ma być?!
- Jak to co? Narty w Afryce!
- A gdzie tu do chuja ciężkiego są narty?!
- Tu jest taka...metafora...
- Jaka znowu metafora!?!
- No... "białe szaleństwo"...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

191. misiaczek - dodał: Ollo dnia: 26-02-2009 o godz. 09:29:15
Zajączek mieszka w pobliżu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. W pewnym momencie miś krzyczy:
- Zajączku chodź szybko! Biegiem. Coś się stało. Zajaczku!
Zajączek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i pyta:
- Co się stało?
Miś:
- Umiesz tak? Bzbzbzbzbz...
Zajączek wnerwiony wraca i na drugi dzień krzyczy:
- Misiu szybko. Ratunku! Na POMOC!
Miś przestraszony biegnie 2 kilometry do zajączka i pyta:
- Co się stało?
Zajączek:
- Już umiem: BZBZBZBZBZ.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

190. Dzida - dodał: CoReK dnia: 23-02-2009 o godz. 19:29:15
Na lekcji pani pyta dzieci kto udźwignie najwięcej arbuzów... Mówi Małgosia:
- Ja udźwignę 2!
Pani pyta:
- A w jaki sposób?
- Po jednym w każdej ręce...
Henio podnosi rękę i woła, że uniesie trzy. Pani zaskoczona pyta:
- Heniu... a w jaki sposób chcesz to zrobić?
- No... dwa pod ręce, a trzeci na dzidę...
- Heniu! Jak możesz takie wulgarne rzeczy mówić?!!
Tymczasem na końcu sali Jasio woła, że uniesie 5 arbuzów. Pani znów zaskoczona pyta w jaki sposób Jasio to zrobi. Na to Jasio mówi:
- Dwa pod ręce i Henia na dzidę.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

189. Małpa - dodał: CoReK dnia: 23-02-2009 o godz. 19:21:09

siedzi sobie małpa na moście i łowi ryby

z daleka widzi to krokodyl i myśli sobie co za głupia małpa siedzi i łowi te ryby muszę jej jakoś dogryźć
wiec schował się za kamieniem i myśli jakby to zrobić
i pomyślał tak:
podpłynę i zapytam czy biorą ryby, jak małpa powie ze nie, to ja powiem głupia małpa nie umie łowić ryb
jak małpa powie ze biorą ryby to ja powiem, głupi ma zawsze szczęście
no i z tym uknutym wspaniałym planem podpływa do małpy
i pyta: biorą?
a małpa: spierdalaj
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

188. Pingwiny - dodał: CoReK dnia: 23-02-2009 o godz. 18:37:20
- Doktorze, każdej nocy śni mi się jeden i ten sam koszmar. Jestem na Antarktydzie a wokół pełno pingwinów. I ciągle przybywają i przybywają. Zbliżają się do mnie, napierają na mnie, przepychają mnie do urwiska i za każdym razem spychają mnie do lodowatej wody.
- Normalnie leczymy takie przypadki w jeden dzień. Ale z Panem możemy mieć większe problemy, Panie Gates...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

187. AIDS - dodał: CoReK dnia: 23-02-2009 o godz. 18:32:35
Dwóch pedałów uprawia sex. Jeden mówi:
- Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS.
- Co? To Ty dopiero teraz mi to mówisz?
- Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

186. rus - dodał: Ollo dnia: 19-02-2009 o godz. 11:12:39
Polak oprowadza Rosjanina po rynku. Rosjanin się pyta:
- Szto takoje?. (co to?)
- Marchewka.
- Takoje maluczkoje!(taka malutka?) A u nas takoje balszoje.(u nas sa takie wielkie).
Idą dalej i Rosjanin się pyta:
- Szto takoje?
- Ogórek.
- Takoje maluczkoje! A u nas takoje balszoje.
Idą dalej i Rosjanin pokazując na arbuza się pyta:
- Szto takoje?
- Agrest.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

185. chuck - dodał: Ollo dnia: 19-02-2009 o godz. 11:08:53
Drugi cios Chucka Norrisa to już bezczeszczenie zwłok.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

184. policjanci - dodał: Ollo dnia: 19-02-2009 o godz. 11:02:07
Wchodzi policjant do księgarni, ekspedientka patrzy na niego i po chwili zastanowienia pyta:
- Co? Pada?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

183. Akwizytor - dodał: CoReK dnia: 12-02-2009 o godz. 18:55:16
Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte krowie łajna.
- Prosze pani, jeżeli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuję sie zjeść to wszystko - mowi podniecony.
- A keczup pan chce ?
- Słucham ?
- Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

182. Niewolnik - dodał: CoReK dnia: 12-02-2009 o godz. 18:53:45
Szef do pracownika:
- Miarka się przebrała, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem, że niewolników się sprzedaje!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

181. swiat kobiet - dodał: Ollo dnia: 23-01-2009 o godz. 11:56:01
NOWOCZESNY WYEMANCYPOWANY SWIAT KOBIECY!

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu.
Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża. Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę"
To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci"
Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni".
No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już super.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku".
No niesamowite, wręcz cudownie- pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!

Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym piętrze nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że babom za cholerę nie można dogodzić..."
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

180. Cmentarz - dodał: CoReK dnia: 21-01-2009 o godz. 16:37:54
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy,żeby przypomnieć sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było juz bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa
kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec
mojego małżeństwa! - Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignac, Staszek i
pozostali przyjaciele z siłowni".
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

179. ksiadz - dodał: Ollo dnia: 21-01-2009 o godz. 11:28:28
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

178. truposz - dodał: Ollo dnia: 21-01-2009 o godz. 11:25:32
- Mamo, nie wyobrażasz sobie co się stało! Strasznie się pokłóciliśmy! Coś okropnego!
- Spokojnie, curuś, nie denerwuj się. W każdej rodzinie od czasu do czasu zdarzają się konflikty...
- No, wiem. Ale co zrobić z trupem?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

177. zaspany - dodał: Ollo dnia: 21-01-2009 o godz. 11:22:53
Roznosi rano mleczarz mleko. Patrzy nie ma butelki więc dzwoni do drzwi. Wychodzi totalnie nieprzytomny, zaspany facet i podaje butelkę mleczarzowi. Ten zamiast ja odebrać zaczyna się śmiać.
- No co jest? - pyta ten zaspany.
- A nic, tylko pierwszy raz widzę gościa w szlafroku zapiętego na dwa guziki i jedno jajo.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

176. Miś - dodał: CoReK dnia: 05-01-2009 o godz. 23:31:24
Koleś przychodzi (ujarany) do panny.
Wchodzi calusy ble ble ....
Ona mu mówi że musi się wykąpać
i mówi żeby usiadł na kanapie i poczekal na nią ...
NO wiec tak sie stalo, po 10 min zachciało mu się kupy tak ze nie mógł wytrzymać
Zobaczył psa siedzącego ... dlugo nie myślącnarobił obok psa i pomyślał że zwali na psa
Panna wychodzi z kapieli, patrzy sie... SZOK !
Panna:
-Co to jest ?!
Koleś:
- Pies się zesrał....
Panna:
- kurwa!!! Pluszowy !???
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

175. zima - dodał: CoReK dnia: 19-12-2008 o godz. 14:31:24
Zima, Alpy, stok.
Facet rusza z góry, odbija sie kijkami i jedzie na bombe.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziolkuje, w tumanie sniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, gosc rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskrecane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciaga górskie powietrze i mówi:
- I chuj, i tak lepiej niz w pracy.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

174. wakacje - dodał: CoReK dnia: 19-12-2008 o godz. 14:31:03
Przychodzi facet do turystycznego biura podróży:
- Chciałbym odpocząć.
- Słońce, woda, powietrze świeże. 500 złotych dzień.
- Nieeee, drogo, coś tańszego.
- Złote piaski. Klasowe rozrywki. 150 złotych dniówka.
- Droooogo...
- No, to może jezioro Śniardwy. Te samo powietrze, woda, i tylko u nas. 30 złotych.
- Droooogo...
- Pieszy spacer z elementami seksu???? Bezpłatnie! ????
- Ok to mi pasuje!!!!
- To idź pan w chuj!!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

173. mol - dodał: CoReK dnia: 19-12-2008 o godz. 14:30:34

Żona i kochanek!!! (NAGLE MĄŻ WRACA)
Żona szybko kochanka na nagulca do szafy!
Ale mąż już był bardzo zmęczony tego wieczora już
nie wstał z łóżka
Na to kochanek po kilku godzinnym posiedzeniu w
szafie uznał,że trzeba wyłazić!!!
Ale na nago nie wypada!!!
Dlatego chwycił wiszące z boku futro z wieszaka!!!
I Zaczyna wychodzić z szafy.......

NA TO WSZYSTKO BUDZI SIĘ MĄŻ I ZADAJE PYTANIE!!!

A TY KTO??????

A FUTRO?????

EEEEE ZJEM PO DRODZE????? !!!!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

172. tuścioszek - dodał: Olllo dnia: 19-12-2008 o godz. 12:13:54
Trzech chłopców przechwala się, który z ich wujków jest ważniejszy.
- Do mojego wujka wszyscy mówią "proszę pana" bo jest dyrektorem szkoły! - mówi pierwszy.
- Mój jest biskupem i wszyscy do niego mówią "ekscelencjo" - mówi drugi.
- A mój waży 200 kg i wszyscy do niego mówią "O Boże"!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

171. starosc - dodał: Olllo dnia: 19-12-2008 o godz. 12:12:50
Dwoje 80-letnich staruszków mieszkających na Alasce wybrało się na romantyczny spacer. Zaczynała się wiosna, przyroda powoli budziła się do życia. Obojgu zebrało się na amory.
- Czy wiesz, że na Alasce jest 117 000 wilków?
- Och kochanie, jaki jesteś mądry.
- A czy wiesz, że na Alasce żyje 482 000 niedźwiedzi grizzly?
- Och kochanie, jaki jesteś mądry.
Rozanielona staruszka czuje, że zbliża się tak dawno nie przeżywana przygoda i patrzy coraz cieplejszym wzrokiem na swojego staruszka. A ten nie tracąc czasu, już prawie rozebrał swoją babunię.
- A czy wiesz, że na Alasce żyje 2 mln karibu?
- Och kochanie, jaki jesteś mądry, ale skąd ty to wszystko wiesz?
- A pamiętasz jak w środku zimy zabrakło nam papieru toaletowego?
- Tak kochanie.
- I podałem ci wtedy egzemplarz National Geografic?
- Tak kochanie.
- Masz przyklejoną do pupy 68 stronę.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

170. oponka - dodał: Olllo dnia: 19-12-2008 o godz. 12:11:04
- Co robi facet z 365 używanymi kondomami?
- Topi je, robi z nich oponę i nazywa Goodyear.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

169. dobry sasiad - dodał: Olllo dnia: 19-12-2008 o godz. 12:09:45
Przynosi mąż wypłatę do domu, kładzie ją przed lustrem i mówi:
- To co w lustrze twoje, a to co przed lustrem moje!
Na to żona rozbiera się do naga i staje przed lustrem:
- To co w lustrze twoje, a to co przed lustrem sąsiada z dołu.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

168. Synagoga - dodał: CoReK dnia: 18-12-2008 o godz. 23:45:47
W dobrze prosperującej synagodze kolejna kontrola z urzędu skarbowego.
wściekły kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta
-a co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
-wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku
przysyłają nam świece za darmo.
-aha...
po chwili namysłu
-aaa co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
zniecierpliwiony rabin:
-wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku
dostajemy bochenek chleba za darmo
-aaaaaaa..- myśli, myśli, myśli i w końcu...


- aaaaaa co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
wkurwiony rabin:
-wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam CHUJA na kontrole.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

167. kominiarz - dodał: CoReK dnia: 15-12-2008 o godz. 00:50:01
Murzyn na kontrakcie w Polsce pracował na budowie.
Nieszczęśliwie, któregoś dnia piłą odciął sobie palec wskazujący.
Pobiegł do lekarza, lekarz mówi, że jego własnego palca nie da się już przyszyć, ale jeżeli chce to w szpitalu są palce

od białych ludzi i taki można mu przyszyć.
Murzyn, że nie był wybredny zgodził się.
Lekarz przyszył mu biały palec, po kilku godzinach murzyn wyszedł ze szpitala, wsiadł do tramwaju.
Jadąc ogląda palec nie mogąc wyjść ze zdumienia, że już jest sprawny.
Obok siedzi podchmielony gość i przygląda się z ciekawością.
Nagle mówi:
-Widzę, że pan kominiarz od dziewczyny wraca....
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

166. alkocholll - dodał: CoReK dnia: 15-12-2008 o godz. 00:48:56
Policja zatrzymuje samochód,w którym jedzie
młode małżeństwo z małym dzieckiem i daje kierowcy alkomat.Kierowca dmuchnął.
- Ma pan 0,8 promila-mówi policjant.
- To niemożliwe, macie zepsute urządzenie, niech żona dmuchnie.
Żona dmucha
- 0,8 promila-mówi policjant.
- Macie zepsute urządzenie i koniec! Niech dziecko dmuchnie!
Dziecko dmucha
- 0,8 promila - Ty, Janek, mamy zepsute urządzenie!
Przeprosili kierowce, kierowca odjeżdża i mówi do żony:
No widzisz! Mowiłaś, że Kubusiowi zaszkodzi, jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

165. rumuny - dodał: CoReK dnia: 15-12-2008 o godz. 00:42:08
co dwóch rumunów robi nad kiblem...
















bawią się klockami
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

164. samolot - dodał: CoReK dnia: 15-12-2008 o godz. 00:39:01
W celu rozproszenia nudy w samolocie postępujemy zgodnie z poniższym schematem:
1.Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
3. Włączamy;
4. Upewniamy się, ze osoba obok nas patrzy na ekran;
5. Włączamy Internet Explorer;
6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie wargami;
7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link:
http://www.thecleverest.com/countdown.swf
8. Widok miny osoby siedzącej obok i zaglądającej nam przez ramię - * b e z c e n n y *
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

163. ksiądz 2 - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 23:49:39
ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby się rozluźnić.

I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki;
-Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "kurna mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duże t"
-Nie wolno na Judasz mówić "ten bardzo niedobry człowiek"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć makarene i robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
-Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to byłem ja, Biskup.
-I w końcu Jezus był pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

162. taxiii - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:43:48
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi
odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet
sprawdza swój portfel i wylicza ze ma 15zl. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie oplaca mi się silnika odpalac.
- Panie niech Pan się zlituje, pózno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi glowy.
Więc nie bylo wyjscia facet poszedl na pieszo do domu. Następnego dnia idzie
ten sam facet ulica i widzi dluga kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki
stoi ten niemily taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki imówi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zl. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zl za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zl. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zl za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie.
Facet podchodzil do kazdej taksówki i sytuacja powtarzala się. Podchodzi do
ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zl. - mówi taksówkarz.
- Ja dam panu 50zl za kurs ale pod warunkiem ze ruszy pan powoli i pomacha
do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

161. delegacja - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:43:12
Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze.
Wchodzi do sypialni a tam w łóżku leży obcy, nagi facet.
Pyta się go:
- Gdzie moja żona ?
A on odpowiada przerażony:
- W łazience, bierze prysznic.
Mąż na to:
- Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho !!!
Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku:
- Bierz mnie teraz mocno, łomotaj brutalnie, aż się posikam...
A gość:
- Otwórz szafę, to się posrasz...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

160. wycieczka - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:24:57
Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi.
Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk
zdeptany, wódka rozlana - granda! Rosjanie gonią więc intruzów i spuszczają
wszystkim wpierdol. Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy.
Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle się napierdalał...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

159. dzin - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:23:40
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa.
Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite.
Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić.
Tak wiec golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze środka miły glos mężczyzny.
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbita stara wazę i siedzącego na kanapie kolesia.
Koleś pyta:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
- Hm, właściwie to nie ma, za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić trzy życzenia. Nie obrazicie się, jak spełnię wam po jednym, a sam zostawię sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż.- Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
- Nie ma problemu - mówi dżin - do tego gwarantuje, że będziesz bardzo długo żył.
- A ty młoda kobieto, czego chcesz?
- Chciałabym mięć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi.
- Mówisz i masz - odpowiada dżin - Do tego obiecuje ci, ze do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marze o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż.
- Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź.
Tak wiec żona kolesia z dżinem idzie na pięterko.... Cale popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin kończy zabawę - patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile masz lat ty i twój mąż?
- Oboje mamy po 45 lat.
- gadasz? 45 lat i WIERZYCIE w dżina?!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

158. ksiądz - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:15:10
Pracuję na stacji benzynowej na noce. Zacząłem zmianę. Nuda jak (...).
Nagle wchodzi koleś w czarnym garniturze, czarna koszula, laczki, z neseserem w ręce.
Bierze jakieś wino i zastanawia się nad wyborem prezerwatyw.
Bierze Durexy Extra Safe, podchodzi do kasy w milczeniu, wyciąga stówkę, kładzie na ladzie.
Daję mu resztę, a tu nagle wpada taka siedemnastka i woła:
- "Proszę księdza - jeszcze chipsy"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

157. żyd - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:14:19
Stary Żyd dawał do gazety nekrolog Po swojej żonie I spytał o cenę.
> - Do pięciu wyrazów za darmo.
> - Nooo... To niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
> - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
> - To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

156. niszczarka - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:13:42
Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi and
> Niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z
> pracy postanawia wybawić dziewczynę opresji.
> - Mogę ci w czymś pomóc?
> - Pokaż MI jak to działa.
> Chłopak bierze z jej rąk dokumenty I wkłada do niszczarki.
> - Bardzo ci dziękuje! A którędy wychodzą kopie?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

155. asertywność - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:11:23
Pewien facet przeczytal ksiazkę o asertywnosci I postanowił
> ją wypróbowac na zonie. Nie wrócil jak zazwyczaj zaraz Po
> pracy do domu, tylko poszedl z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do
> drzwi, zona mu otwiera a on:
> - Sluchaj, skonczylo sie babci sranie! JA jestem w tym domu panem!
> JA mówie, a ty sluchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz MI
> kapciuszki, obiadek, potem zimne schlodzone piwko, I nie obchodzi
> mnie skad je wezmiesz, potem sie zdrzemne a wieczorem napuscisz MI
> wody do wanny. No, I nie musze chyba mówic, kto mnie Po kapieli
> ubierze I uczesze? No?! Kto ?
> - Zaklad pogrzebowy skurwysynu !
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

154. mąż - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 21:10:26
Pierwszy raz Po 20 latach ucieszyłam się na widok męża.
> - Z jakiego powodu?
> - Wezwali mnie na identyfikację
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

153. doktor - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 20:51:34
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

152. ziemniaki - dodał: CoReK dnia: 14-12-2008 o godz. 20:48:35
Ojciec z synem sprzedaja ziemniaki na osiedlu, gdy zaczynaja sie pakowac do busa z okna w bloku krzyczy mloda kobieta, ze ona by tez kupila dwa kilo ziemnakow. Wiec syn pakuje i zanosi do mieszkania puka do drzwi i dziewczyna mu je otwiera mowiac ze nie ma pieniedzy i moze by sie rozliczyli w naturze na to chlopak mowi ze sie musi ojca spytac w tej kwestii gdyz w tamtym roku tak osiem ton ziemniaka przej.ebali.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

151. gornik - dodał: Olo dnia: 05-12-2008 o godz. 09:24:01
Dzwoni zona do gormika:
- Kiedy bedziesz w doma - godo
- Beda jak beda mog
- Mozesz, wiec chodz...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

150. baran - dodał: CoReK dnia: 18-11-2008 o godz. 21:14:20
Zamożny właściciel masarni miał przygłupiego syna. Rad nierad chciał go wprowadzić w biznes i przekazać obowiązki, w końcu to syn. Prowadzi go na halę i pokazuje urządzenie.
- Patrz synu, to jest automat do parówek, kumasz?
- Nie
- OK, wkładasz barana z jednej strony z drugiej wychodzi parówka. Rozumiesz?
- Nie bardzo.
- Krwa, co tu nie rozumieć ?! Baran, maszyna, parówka. Patrz, tu wsadzamy barana. Chodź na drugą stronę. Tu wychodzi parówka.Wiesz o co chodzi ?
- Nie za bardzo...
- Kuuu*****rwa mać, czy Ty jesteś pierdolnięty?
- Tato, a nie ma takiej maszyny, żeby włożyć parówkę i żeby wyszedł baran?
- Tak, krwa, jest!!! Twoja matka.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

149. struś - dodał: CoReK dnia: 18-11-2008 o godz. 21:13:29
Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapojkę. - Płaci pan 5 złotych i 30 groszy - mówi kelner. Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia sytuacja się powtarza tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi 17,60. Gość znowu sięga do kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę. - Jak pan to robi - pyta kelner - że zawsze wyciąga pan tyle ile wynosi rachunek? - Aj panie - odpowiada gość - złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi spełnić dwa życzenia. Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy zapałki, zawsze mam odpowiednią ilość szmalu. - Ale super - woła kelner zachwycony - A jakie miał pan drugie życzenie? Facet spogląda smętnie na strusia i mówi: - Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi dupa z długimi nogami.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

148. sowa - dodał: CoReK dnia: 18-11-2008 o godz. 21:13:05
Z DEDYKACJA DLA WSZYSTKICH CIĘŻKO PRACUJĄCYCH... Bajka z morałem!!!

Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowila nic nie robic zarówno cale noce jak i dnie. Byla po prostu przepracowana. Pomyslala sobie, ze bedzie sie opierdalac. Siadla zatem zmeczona na galezi drzewa, jedno skrzydlo zalozyla sobie za glowe i odpoczywa wymachujac jedna nózka. Nagle biegnie sobie sciezyna zajac:
- Co robisz sowa?
- Nic. Opierdalam sie.
- A to tak mozna?
- A nie widac?
- To ja tez bede sie opierdalac!
Polozyl sie zajaczek pod drzewem. Podlozyl sobie jedna lapke pod glowe i wymachuje nózka. Przebiega drugi zajac:
- Co robisz zajac?
- Opierdalam sie.
- A to tak mozna?
- A nie widac?
- No widze, widze! To ja tez bede sie opierdalac!
Polozyl sie zajaczek kolo pierwszego zajaczka. Leniuchuje. Polozyl sobie jedna lapke pod glowa i macha nózka w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadl jednego zajaca, Zjadl drugiego zajaca, oblizal sie. Spojrzal do góry i pyta sowe.
- Hej sowa, Co robisz?
- Opierdalam sie!
- A te dwa zajace tez sie opierdalaly?
- Tak. A jakze.
Wilk chwile pomyslal i do sowy:
- No widzisz sowa tylko Ci u góry moga sie opierdalac!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

147. zegarek - dodał: CoReK dnia: 18-11-2008 o godz. 21:12:43
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się
ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i
pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

146. palec - dodał: CoReK dnia: 18-11-2008 o godz. 21:12:25
Przychodzi koles do lekarza:
-Panie doktorze, mam problemy ze spaniem. Prosze mi przepisac jakies dobre leki nasenne.
-Prosze bardzo, mam tutaj ekstra nowosc, czopki, bardzo mocne, szybko dzialaja itp...
-ok, biore
Po paru dniach koles przychodzi ponownie:
-Panie doktorze, moglby mi doktor przepisac jakis slabsze leki bo codzinnie zasypiam z palcem w dupie....
 Ocena: 5.0 | Oceń:    

145. domofon - dodał: CoReK dnia: 18-11-2008 o godz. 21:12:08
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
.- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tę laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest k...a 3 rano
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

144. lekarze - dodał: Olo dnia: 03-11-2008 o godz. 07:55:50
W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza:
- Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiącu. Proszę nie ciąć tak głęboko.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

143. malzenstwo - dodał: Olo dnia: 29-09-2008 o godz. 12:50:58
Chłopak pyta starszego kolegę:
- Czy głupota mężczyzny może być powodem rozwodu?
- Tego nie wiem, ale często jest przyczyną małżeństwa.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

142. lampa - dodał: CoReK dnia: 27-09-2008 o godz. 20:26:49
- Dzieci powiedzcie mi jakie przedmiotymożna brać do buzi
Dzieci mówią: lizak, cukierek ... a Jasio na to krzyczy:
- Lampę
pani:
- Jak to lampę?
Jasio:
- Wczoraj mama powiedziała do taty - "Zgaś lampę to wezmę do buzi"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

141. szona - dodał: olo dnia: 18-09-2008 o godz. 11:48:54
Żona mówi do męża:
- Brałeś dzisiaj prysznic?
- Dlaczego jak coś zginie w tym domu zawsze jest na mnie!
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

140. dziadek - dodał: Olo dnia: 17-09-2008 o godz. 11:13:53
Przychodzi 90-cio letni dziadek do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mam 90 lat, moja narzeczona ma 25 lat i jest w ciąży, co mam robić?
Lekarz lekko zdziwiony "w tym wieku w ciąży?", myśli i mówi do dziadka:
- Wie pan co, w pobliskiej wsi mieszka gajowy, który codziennie poluje. Pewnego razu zaspał na polowanie i wybiegając z domu zamiast strzelby wziął parasol i pobiegł do lasu. Idzie przez las, patrzy - niedźwiedź, pach pach i niedźwiedź leży.
A dziadek na to:
- Niemożliwe, ktoś inny musiał wystrzelić...
- I do tego punktu właśnie zmierzam! - mówi lekarz.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

139. tabletki - dodał: Olo dnia: 16-09-2008 o godz. 14:06:30
Przychodzi facet do Apteki i mówi:
- Poproszę tabletki na chciwość. Tylko dużo, dużo, duuuuużoo!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

138. wojsko - dodał: Olo dnia: 16-09-2008 o godz. 14:00:19
Szef krzyczy na Kowalskiego, że ten znowu się spóźnił do pracy.
- Czy jak byliście w wojsku, to też się ciągle spóźnialiście na zbiórki?
- Tak.
- No i co sierżant wtedy mówił?
- Dzień dobry panie majorze.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

137. kanar - dodał: Olo dnia: 16-09-2008 o godz. 13:59:07
Za autobusem biegnie mężczyzna i krzyczy:
- Ludzie, powiedzcie kierowcy, żeby się zatrzymał, bo spóźnię się do pracy!
- Panie kierowco, jeszcze jeden pasażer!
Kierowca zatrzymuje się. Do autobusu wskakuje zdyszany facet i mówi:
- Dziękuję Państwu! A teraz bileciki do kontroli proszę...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

136. protest - dodał: Corek dnia: 05-08-2008 o godz. 19:10:38
Męski manifest
Proszę Pani, Panienko, Dziewczyno, Narzeczono, Kobieto, Żono i wszystkie inne kobiety

1. Jeżeli sadzisz, ze jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.
2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno: jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie postawione bezpośrednio przed naszym nosem też nie działają. Po prostu powiedz czego chcesz
3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw się, że otrzymasz odpowiedz, której raczej nie chciałaś usłyszeć
4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, ze nie ma na stole chleba. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy naprawdę prości.
5. My jesteśmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie o czym myślę, bo przez 96.5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu nam się najbardziej podoba. Jesteśmy PROŚCI.
6. Czasem nie myślę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów
7. Piątek / sobota / niedziela = żarcie = kumple = piłka nożna w telewizji piwo = tragiczne maniery. To cos takiego jak księżyc w pełni. Nie do uniknięcia
8. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie będę ich lubić
9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale. Przysięgam
10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to szantaż. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony
11. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy prości. Skąd ci przychodzi do głowy pomysł, ze pomogę ci wybrać z twoich 30 par, te która najlepiej pasuje
12. Proste odpowiedzi jak TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na jakie pytanie
13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać jakbym był jakąś twoja przyjaciółka
14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza
15. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje, ze będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz ze mam na myśli to drugie
16. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc a nie kolor. I co to za pieprzony kolor ta fuksja? I poza tym jak się to pisze?
17. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my również
18. Jeżeli cię pytam co się stało a ty odpowiadasz "Nic" , wtedy ci wierzę i jestem przekonany ze wszystko jest w porządku
19. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?" Możesz być pewna, ze gdybym cię nie kochał, nie byłbym z tobą
20. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek : Weź to co najprostsze.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

135. tesciowa - dodał: Olo dnia: 03-07-2008 o godz. 09:59:47
Przychodzi facet do apteki i pyta:
- Jest trucizna dla teściowej?
- A ma pan receptę?
- A nie wystarczy zdjęcie?
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

134. ;) - dodał: Olo dnia: 27-06-2008 o godz. 09:35:04
Rozmawia blondyn z blondynką:
- Wyglądasz dziś czarownicująco!
- To miał być kompleks?
- Nie, chciałem Ci zaimponić!
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

133. hemoroidy - dodał: Olo dnia: 27-06-2008 o godz. 09:33:50
W parku na ławeczce siedzi młoda para. Po chwili dosiada sie do nich dziadek. Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Boli mi nosek. Chłopak pocałował ją.
Dziewczyna mówi:
- Już nie boli.
Po chwili:
- Boli mnie czółko.
Chłopak pocałował ją w czoło.
Dziewczyna:
- Już nie boli.
Dziadek z niedowierzaniem się pyta młodego człowieka:
- A czy hemoroidy też pan leczy?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

132. Problem 1 - dodał: CoReK dnia: 12-06-2008 o godz. 15:22:05
PROBLEM 1

Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać?

ODPOWIEDZI (prawie ratujące życie...)

* Przyświeć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem"...
* Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest górskie.
* Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących informacji.
* Jak samochód robi brum brum - to jest benzyniak a jak kle kle - to ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

131. starcy - dodał: CoReK dnia: 12-06-2008 o godz. 15:02:29
Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem
spokojnej starości, patrzą
melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili
odzywa się jeden z nich: wszystko mnie boli i
dokucza reumatyzm... Jesteś moim rówieśnikiem,
powiedz, jak ty się czujesz?
- Jak nowo narodzony.
- Naprawdę? Jak nowo narodzony?
- Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed
sekundą zlałem się w gacie.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

130. starość - dodał: CoReK dnia: 12-06-2008 o godz. 15:01:41
Kobieta w kwiecie wieku staje przed lustrem i mówi do
męża:
- Ech...przybyło mi zmarszczek, utyłam, te włosy
takie jakieś nijakie...
Zbrzydłam. Powiedz mi, kochanie, cos miłego.
- Wzrok masz dalej dobry!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

129. listonosz - dodał: CoReK dnia: 12-06-2008 o godz. 14:59:17
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł... W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka... Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden... dwa... pięć orgazmów... Po wszystkim podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie...
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych...?
- Zastanawiałam się, co panu dać w związku z odejściem na emeryturę... W końcu mąż mi doradził: "Pie*** go - daj mu dychę!" - A kawę sama wymyśliłam..
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

128. CIiA - dodał: CoReK dnia: 12-06-2008 o godz. 14:57:37
Egzamin w szkole agentów CIA...
Do sali wchodzi student... Instruktor mówi:
- W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna... Tu masz pistolet... Masz ją zabić w 30 sekund...
Po 30 sekundach student wraca i mówi:
- Sorry... nie mogłem tego zrobić...
Kolejny student
- W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona... Masz tu pistolet...
Rozkaz: zastrzel ją... Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor...
Mija pół minuty... student wraca... prowadząc za rękę narzeczoną...
- Sorry... nie mogłem tego zrobić...
Następny student.
- W pokoju obok czeka twoja żona... Tu masz pistolet... Masz ja zabić w ciągu 30 sekund - mówi instruktor...
Student wchodzi do pokoju obok... Słychać kilka strzałów... a potem niesamowity rumor... Po 20 sekundach.. lekko zziajany student wraca... poprawia ciemne okulary i mówi:
- Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu... Musiałem ją zaj***ć taboretem...
 Ocena: 5.0 | Oceń:    

127. komputerowcy - dodał: nerwowy dnia: 26-05-2008 o godz. 12:37:50
kolezenskie spotkanie chlopcow-komputerowcow. rozmowa na temat komputerow, konfiguracji, instalacji programow, sieci, itp. w koncu jeden mowi: "chlopaki, dlaczego nigdy nie rozmawiamy o dupach?". chwila ciszy i nagle: "moja karta graficzna jest do dupy...."
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

126. św - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:40:20
Święty Piotr łowi sobie ryby w łódce, a tu patrzy - Jezus idzie do niego po wodzie. Woła więc:
- Panie, naucz mnie chodzić po wodzie!
- To proste - mówi Jezus - wyjdź i spróbuj.
Święty Piotr wychodzi i zaczyna się topić, a Jezus woła:
- Po palach, idioto, po palach!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

125. informatyczka - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:35:23
- Czym się różni informatyczka w spodniach od informatyczki w spódnicy?
- Szybszy dostęp!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

124. maz - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:28:12
Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Słyszałam, że twój mąż jest w szpitalu. Podobno coś sobie złamał...
- Tak, przysięgę wierności małżeńskiej...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

123. bmw - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:21:13
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Panowie, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

122. ;))) - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:15:13
Adam do Pana Boga:
- Panie Boże, dlaczego stworzyłeś Ewę taką śliczną, taką piękną, taką uroczą?
Na to Pan:
- No, żebyś mógł ja pokochać, Adamie!
A dociekliwy Adam:
- Dobrze, ale czemu stworzyłeś ją taką głupią???
- Żeby i ona mogła ciebie pokochać!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

121. urzednik - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:13:11
- Co to jest: Czterech w pokoju, w tym jeden pracuje?
- Trzech urzędników pije kawę, a wentylator pracuje.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

120. przyrodzenie - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:10:59
Przychodzi facet do lekarza. Podchodzi do biurka. Nagle!... Rozpina rozporek i ukazuje lekarzowi swoje przyrodzenie Lekarz tak patrzy i mówi:
- Co? Za duży?
- Nie!
- Co? - mówi lekarz z jeszcze większym zdziwieniem - Za mały?
- Nie! Fajny, nie?!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

119. ;) - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:09:33
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, kiedy się schylam, to mnie tak okropnie tu boli.
- Nie schylać się! Następny...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

118. ??? - dodał: Olo dnia: 13-05-2008 o godz. 11:08:57
Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zgłodniał, ale trąca go żona i mówi:
- To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę.
Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety...
- A sandwich? - pyta mąż.
- No, thanks - mówi Anglik.
Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego:
- Słuchaj, jest piąta. Oni mają teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy?
Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
Żona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.
Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żonę:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

117. praktykant - dodał: Olo dnia: 29-04-2008 o godz. 14:49:07
Praktykant pyta ordynatora szpitala:
- Co mam wpisać w rubryce: "Przyczyna zgonu"?
- Swoje nazwisko ...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

116. blondi - dodał: Olo dnia: 29-04-2008 o godz. 14:47:47
Policjantka blondynka zatrzymuje inną blondynkę jadącą z dużą prędkością.
- Prawo jazdy do kontroli proszę.
Blondynka przeszukała całą torebkę i nie znalazła dokumentu. Zdenerwowana pyta:
- A jak to wygląda?
- Takie płaskie ze zdjęciem - pada odpowiedź.
Blondynka znalazła lusterko, otworzyła je i zobaczyła swoją twarz. Zadowolona podaje je policjantce. Ta przygląda się i mówi:
- Trzeba było od razu powiedzieć, że jesteś z policji to bym cię puściła.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

115. serce - dodał: Olo dnia: 29-03-2008 o godz. 11:43:04
Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie:
- Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości?
- U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka.
- Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

114. wóda ;))) - dodał: Olo dnia: 29-03-2008 o godz. 11:41:36
Prelekcja o szkodliwości picia wódki.
- Jest dowiedzione naukowo, że żony zazwyczaj odchodzą od mężów nadużywających alkoholu – mówi prelegent.
- A ile trzeba wypić...? – rozlega się głos z sali.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

113. pijaki - dodał: Olo dnia: 29-03-2008 o godz. 11:39:25
Przy barze siedzi dwóch mężczyzn. Piją równo i mocno. Nagle jeden z nich spada ze stołka na podłogę i leży bez ruchu. Jego przyjaciel spogląda na barmana i mówi:
- I to się nazywa siła charakteru. On zawsze wie, kiedy przestać.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

112. jhbs - dodał: Olo dnia: 28-03-2008 o godz. 10:56:27
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:
- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
- Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
"Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
Odpowiedź przyszła parę dni później.
"Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama"
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

111. polski - dodał: Olo dnia: 28-03-2008 o godz. 10:54:19
Pani na lekcji języka polskiego pyta Jasia:
- Jasiu podaj dwa zaimki osobowe.
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze szóstka.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

110. blondi - dodał: Olo dnia: 28-03-2008 o godz. 10:51:57
Dlaczego blondynka uśmiecha się w czasie burzy?
- Bo myśli, że jej robią zdjęcia.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

109. dzungla - dodał: Olo dnia: 28-03-2008 o godz. 10:48:23
Mrówka stoi przed sądem. Sąd pyta:
- Dlaczego mrówka zabiła słonia?
Mrówka milczy.
- Dlaczego mrówka zabiła słonia?
Mrówka milczy.
- Sąd pyta po raz ostatni! Dlaczego mrówka zabiła słonia?
Na to mrówka:
- Prawo dżungli!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

108. general - dodał: Olo dnia: 28-03-2008 o godz. 10:36:45
Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich. Żeby wyjść z twarzą i zachęcić oficerów do rezygnowania z wojaczki przyjęła zasadę naliczenia odpraw: każdy oficer podaje jak należy zmierzyć jego ciało, a daną długość mnoży się razy tysiąc. Uzyskana wielkość to wysokość odprawy.
Przed komisją staje major Brown. Każe zmierzyć się od dużego palca u nogi do czubka głowy. Wychodzi z tego 180 cm. Brown odchodzi ze 180 tysiącami dolarów. Kolejny wchodzi pułkownik Johnes. Ten jest przebiegły: staje na palcach podnosi do góry ramiona i tak każe się zmierzyć. Wychodzi z 250 tysiącami dolarów. Przychodzi kolej na generała Colta.
- Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? - pyta szef komisji.
- Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj - decyduje Colt.
- Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie będzie duża odprawa - krztusi się szef komisji.
- Zmierzcie mnie tak jak mówię - nalega generał.
- Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest dobry pomysł - poci się szef komisji.
- Mierzcie jak mówię! To rozkaz!!! - wrzeszczy generał.
Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji przykłada linijkę...
- Panie generale, ale gdzie są Pana jaja???
- W Wietnamie synu!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

107. szef - dodał: Olo dnia: 28-03-2008 o godz. 10:34:06
- Co to jest "wymiana poglądów"?
- Gdy idziesz do szefa z własnymi poglądami a wracasz z jego.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

106. komisja poborowa - dodał: Olo dnia: 28-03-2008 o godz. 10:32:00
Komisja poborowa. Chłopak z trudem odczytuje z tablicy największą literę. Lekarz decyduje:
- Zdolny do walki z czołgami.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

105. sex 2 - dodał: Olo dnia: 27-03-2008 o godz. 13:28:39
Co robi Kaczyński gdy zaczyna się gadka o sexie?
- Odwraca kota ogonem...
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

104. sex - dodał: Olo dnia: 27-03-2008 o godz. 11:19:55
Masztalski wypadł za burtę statku i dopłynął do bezludnej wyspy. Po siedmiu latach widzi statek, przypływa do niego pontonem piękna, seksowna blondynka w stroju bikini i mówi do niego zalotnie:
- I co jesteś spragniony po tylu latach?
- Nie żartuj, masz piwo!!! - odpowiada Masztalski.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

103. pijak - dodał: Olo dnia: 27-03-2008 o godz. 11:17:09
Idzie pijak ulicą i co chwila się śmieje, to znowu macha ręką. Podchodzi do niego jakiś gość i pyta:
- Z czego pan się śmieje?
- Opowiadam sobie kawały.
- To dlaczego macha pan ręką?
- Bo niektóre już znam.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

102. mecz - dodał: Olo dnia: 27-03-2008 o godz. 11:16:31
Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach malucha zagaduje mężczyzna siedzący obok:
- Przyszedłeś sam?
- Tak, proszę pana.
- Stać cię było na tak drogi bilet?
- Nie, tata kupił.
- A gdzie jest twój tata?
- W domu, szuka biletu.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

101. lekarze - dodał: Olo dnia: 27-03-2008 o godz. 11:15:29
Kolejka w aptece.
Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę. Aptekarz podaje mu lek i mówi:
- 20 złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, tym razem aptekarz mówi:
- 40 złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz daje ten sam lek co pozostałym i mówi:
- 90 złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko podenerwował i mówi:
- Panie magistrze, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
Magister odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę.
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę?
- Na recepcie było napisane: "cc nwkcmjdmcc pp".
Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to oznacza, co to za lekarstwo.
W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- "Cześć Czesiek. Nie wiem kurna, co mu jest. Daj mu, co chcesz. Pozdrawiam. Przemysław"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

100. CYSTO PROWDA - dodał: :) dnia: 20-02-2008 o godz. 14:05:13
W szkole nauczycielka pyta sie dzieci kto kibicuje ruchowi chorzow. Wszyscy podnosza rece tylko maly jasio nie podnosi. Na to nauczycielka:
- Dlaczego Jasio nie podnosisz reki??
- Bo ja kibicuje GORNIKOWI ZABRZE
- No ale dlaczego Jasiu kibicujesz GORNIKOWI ZABRZE, popatrz wszyscy kibicuja ruchowi...?
- No ale ja kibicuje GORNIKOWI ZABRZE bo u mnie w rodzinie wszyscy kibicuja GORNIKOWI, moj dziadek, moj tata, moja mama, moja siostra, bracia, wujek, ciocia, kuzyni.....
- No ale Jasiu nie zawsze nalezy brac przyklad z rodziny.....popatrz jesliby twoja mama byla kurwa, twoj tata alfonsem, a twoj brat pedalem co bys wtedy robil??
- to wtedy bym kibicowal ruchowi chorzow!!!!
 Ocena: 2.7 | Oceń:    

99. kobiety - dodał: Olo dnia: 07-02-2008 o godz. 07:55:35
- Ty, Francek! Chodzisz to jeszcze z tą Maryjką od Matlorzów?
- Nie, już nie chodzę.
- No to mosz szczęście, boch sie wczoraj takich rzeczy o niej dowiedzioł, żebyś ani nie uwierzył. A po jakiemu już z nią nie chodzisz?
- Boch sie z nią ożenił.
 Ocena: 1.0 | Oceń:    

98. motor - dodał: Olo dnia: 07-02-2008 o godz. 07:54:24
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

97. ksiegowy - dodał: Olo dnia: 07-02-2008 o godz. 07:52:03
Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego.
- A nie zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? - pyta kumpel.
Biznesmen na to:
- Jego też szukamy.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

96. Prośba do boga - dodał: CoReK dnia: 11-11-2007 o godz. 10:29:41
Mężczyzna spaceruje kalifornijską plażą pogrążony w głębokiej modlitwie.
Nagle przemówił głośno:
- Panie Boże spełnij jedno moje życzenie.
I usłyszał głos Boga:
- Ponieważ zawsze chodziłeś moimi drogami spełnię twoje życzenie.
Mężczyzna poprosił:
- Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć samochodem, kiedy
tylko zechcę.
Bóg odpowiedział:
- Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl logicznie jak wielkich
nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali. Rzecz jasna mogę
to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla
takiej prośby. Może wymyśliłbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby moją
chwałę?
Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł:
- Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym być w stanie zrozumieć kobiety.
Chciałbym, wiedzieć, co One czują, w głębi duszy, co myślą, kiedy nie
odzywają się do mnie, albo kiedy płaczą. O co, tak naprawdę Im chodzi, kiedy
na moje pytanie: Co Ci jest?? Odpowiadają: ?A nic...? I
chciałbym wiedzieć jak mogę uczynić kobietę naprawdę szczęśliwą.
Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział:
- Chcesz dwa, czy cztery pasy ruchu na tym moście?
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

95. rosjanie - dodał: Olo dnia: 29-10-2007 o godz. 13:48:04
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą.

Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza. Kiedy wbili
tę sama igłę w oko, pacjent się zesrał.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

94. Dziady - dodał: Zajebisty dnia: 27-10-2007 o godz. 15:26:23
W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska
bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomułki:
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
- No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
- I coście zrobili ?
- Zdjęliśmy sztukę.
- Dobrze. A co z reżyserem?
- Został zwolniony z pracy.
- Dobrze. A autor ?
- Nie żyje.
- A toście chyba przesadzili...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

93. zez - dodał: Zajebisty dnia: 27-10-2007 o godz. 15:21:28
- Mamo! Mamo! - krzyczy Jasio na podwórku.
Matka wychyla się z okna:
- Czego ?!
- Bo Tomek nie wierzy, że masz zeza....
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

92. 7 grabarzy - dodał: Zajebisty dnia: 27-10-2007 o godz. 15:18:37
Najśmieszniejsze(a może raczej najbardziej żałosne) jest
to, że zadanko jest autentyczne i przeznaczone było
dla klas 4-tych szkół podstawowych...pomysłowym
nauczycielem zajęła sie podobno komisja dyscyplinarna:|



(cytuję z pamięci)
"7 grabarzy miało wykopać grób dla 5 i 1/2 osób - dla rodziny,
która zginęła w wypadku samochodowym, w ciągu 4 godzin.
Po wykonaniu 1/3 pracy nadeszla wiadomość, że dwoje
innych członków tej rodziny zatruło się jadem kiełbasianym,
w związku z czym grób należało odpowiednio poszerzyć.
Po tej smutnej wiadomości jeden z grabarzy uległ opilstwu
i stracił 75% zdolności do pracy, a do kopania przystąpiło
dodatkowo 2 i 1/4 grabarza. Po wykonaniu 1/3 pozostałej
pracy powiadomiono pracujących, że ostatni członek
pechowej rodziny popełnił samobójstwo, co implikuje
konieczność poszerzenia grobu. Po jakim czasie
grabarze ukończą pracę, jeśli po 4 godzinach
wszyscy ulegli opilstwu i utracili 75% wydajności ?"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

91. żółw - dodał: Zajebisty dnia: 27-10-2007 o godz. 15:17:31
Przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Poproszę wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
Żółw : - Ile płacę ?
- Nic, weź sobie.
Nastepnego dnia znów przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia
sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody ?
- My tu gadu gadu a mi się chałupa pali...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

90. et - dodał: Zajebisty dnia: 27-10-2007 o godz. 14:51:39
Jaka jest różnica między mężczyzną? a E.T.?
E.T. przynajmniej dzwonił do domu
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

89. 30 zdań - dodał: Zajebisty dnia: 27-10-2007 o godz. 14:39:47
30 zdań, które kobieta może powiedzieć nagiemu mężczyźnie

1.Paliłam już grubsze skręty.
2.Ohhh, jakie to urocze!
3.Może po prostu się przytulimy?
4.Wiesz, chirurgia plastyczna mogłaby pomóc.
5.Możesz tym zatańczyć?
6.Mogę dorysować na tym uśmiechniętą buźkę?
7.No no, a stopy masz takie duże!
8.Dobra, popracujemy nad tym.
9.Czy to piszczy przy naciśnięciu?
10.O nie... chyba boli mnie głowa...
11.(chichot i pokazywanie)
12.Czy mogę być szczera?
13.Jak słodko, przyniosłeś kadzidło.
14.To tłumaczy, skąd u ciebie taki samochód.
15.Może po zmoczeniu urośnie.
16.Za co Bóg mnie pokarał?
17.Przynajmniej długo nie zajmie.
18.Nigdy przedtem nie widziałam takiego.
19.Ale wciąż działa, prawda?
20.Wygląda na nieużywany.
21.Może wygląda lepiej w naturalnym oświetleniu.
22.Może przeszlibyśmy od razu do zapalenia papierosów?
23.Zimno ci?
24.Musiałbyś najpierw naprawdę mnie upić.
25.Czy to złudzenie optyczne?
26.Cóż to takiego?
27.Dobrze, że masz tyle innych talentów.
28.Czy jest do tego pompka?
29.Więc to dlatego osądzasz ludzi po osobowości.
30.Zdaje się, że to zrobi ze mnie rannego ptaszka.
 Ocena: 4.0 | Oceń:    

88. Podryww - dodał: Zajebisty dnia: 21-10-2007 o godz. 15:14:08
Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaaka laska! - Ale piękna kobieta - myśli sobie. - Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, musze ją poznać! Powiem jej, że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama się potoczy? Akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, musze ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć... Już miał wstać i podejść ale w tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła za drzwiami toalety. - Uff, no to problem z głowy - myśli facet. - Przynajmniej nie muszę się już męczyć. Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok. - Tak, wróciła! To znak, ze jesteśmy sobie pisani - facet odzyskuje wiarę w siebie. - Bóg mi ja zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyślił coś mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj. Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta:
- Srałaś?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

87. Socialll - dodał: Zajebisty dnia: 21-10-2007 o godz. 15:09:43
Zakres świadczeń socjalnych gwarantowanych wynikajacych z budżetu państwa przyjętego na rok 2008:

Minister - porsche, whisky i artystki

Poseł - mercedes, koniaki i kociaki

Dyrektor - opel, starka i sekretarka

Kierownik - fiat, wyborowa i koleżanka biurowa

Pracownik umysłowy - autobus, czysta czerwona i własna żona

Pracownik wykwalifikowany - motocykl, 2 piwa i byle dziwa

Robotnik - łopata, taczki i dupa sprzątaczki

Chłop - bimber, kilka uli i dupa krasuli

Bezrobotny - modlitwa, łączka i własna rączka
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

86. kacccc - dodał: Zajebisty dnia: 21-10-2007 o godz. 15:05:12
Dzwoni facet do kierownika i mówi za zapił, ma potwornego kaca i nie przyjedzie do roboty,
kierownik na to ze musi, bo maja kontrakt, terminy, pali sie, etc
- ale panie kierowniku, jestem nieprzytomny
- no to, Kowalski, ja znam świetna receptę : jak mnie sie zdarzy taka nocka to z rana wypijam dwie mocne kawy, potem sex z moją zoną i jestem jak nowo narodzony
Po 2ch godzinach facet sie zjawia w robocie i mówi : Fakt. świetna recepta, dzięki. Ale mieszkano to pan kierownik ma super urządzone !
 Ocena: 1.0 | Oceń:    

85. Penis - dodał: Zajebisty dnia: 21-10-2007 o godz. 14:17:15
W 1993 roku rząd Stanów Zjednoczonych sfinansował badania, których celem było wyjasnienie dlaczego "głowa" penisa jest szersza niż jego "tułów". Po jednym roku i wydaniu 180 000.00 $, dowiedziono, że:
"Powodem takiego stanu rzeczy jest to, żeby mężczyzna odczuwał większą przyjemność w czasie uprawiania seksu."


Gdy Stany Zjednoczone opublikowały badania, Francja zdecydowała się przeprowadzić własne. Po wydaniu 250 000.00 $ i 3 latach badań doszli do wniosku, że:
"Powodem jest to, by kobieta odczuwała więcej przyjemności podczas uprawiania seksu."


Rosja, niezaspokojona tymi odkryciami, przeprowadziła własne badania. Po 2 tygodniach i przy całkowitych kosztach równych 75.46 $ doszli do wniosku, że:
"Powodem tego, iż penis ma większą "główkę" niż "tułów" jest to, by mężczyźnie nie ześlizgiwała się ręka i nie walił się nią z rozmachu w czoło."
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

84. Blądi - dodał: Zajebisty dnia: 21-10-2007 o godz. 13:54:43


Sympatyk
*

Grupa: Znajomi
Postów: 218
Nr użytkownika: 2257
Dołączył: 1-May 06




Zadowolona blondynka jedzie swoim nowiutkim sportowym wozem.
Zakręt.
Pisk opon.
Gwałtowne hamowanie ..i.. zajcheła drogę tirowi, który wpada do rowu. Zdenerwowany kierowca gwałtownie wysiada z wozu i wyci+/-ga blondynke z samochodu. Na jezdni rysuje spore kółko kred+/- i każe w nim stać blondynce i pod żadnym pozorem sie nie ruszać. Kierowca podchodzi do jej auta i wybija wszystkie szyby. Patrzy...a blondynka sie Pmieje. Jeszcze bardziej wkurzony niszczy jej tapicerkę..patrzy...a blondynka się Pmieje.
-tak ci do Pmiechu, co? - wrzeszczy, po czym wyrzuca wszystkie siedzenia do rowu..
patrzy, a blondi nadal się smieje..
Zmuszony do "ostatecznoPci" bierze bak z benzyn+/- i oblewa jej cały samochód
- ja ci teraz pokarzę jędzo! - mówi i podpala nowe autko. Patrzy a blondynka się Pmieje...
- No i co się Pmiejesz wariatko? - krzyczy.
-Aaaa... bo jak pan nie patrzył...to ja wyskakiwałam z tego kółka...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

83. dresy - dodał: Olo dnia: 20-10-2007 o godz. 18:52:19
Jedzie dres BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża mercedes wysiada dresiarz i się pyta:
- Co robisz?
- Odkręcam koło - odpowiada facet.
Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
- To ja wezmę radio.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

82. niebo - dodał: Olo dnia: 20-10-2007 o godz. 18:49:46
Umiera kobieta idzie do nieba. Kiedy przyjmuje ją św. Piotr, słyszy krzyk kobiety. Patrzy, a tu aniołowie wiercą jej dziurę w plecach, żeby przymocować skrzydła. Potem słyszy krzyk mężczyzny i widzi, że aniołowie wiercą mu dziury w głowie, by przymocować aureolę.
- Nie chcę iść do nieba - mówi do św. Piotra - Pójdę gdzie indziej!
- Chcesz iść do piekła - mówi św. Piotr - Tam gwałcą i uprawiają sodomię!
- Nieważne - odpowiada - Przynajmniej mam już potrzebne dziury.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

81. małpa - dodał: Olek dnia: 07-08-2007 o godz. 14:59:05
Do baru wpada facet z małpą. Zamówił drinka a małpa zaczęła skakać po
barze.
Wyjadła orzeszki z miseczki, potem cytrynę, w końcu skoczyła na stół
bilardowy i połknęła
bilę.
- Panie - woła barman. - Pańska małpa połknęła całą kulę do bilarda!
- Niech się pan
uspokoi! Ona zjada wszystko, co zobaczy. Ja za wszystko
zapłacę!
Po tygodniu ten sam facet
przychodzi znowu z małpą. Ponownie zamawia drinka
a małpa znowu zaczyna skakać po barze. Znalazła
oliwki. Wzięła jedną,
wsadziła sobie do tyłka, a potem zjadła.
- Panie - mówi zdegustowany barman
- ta małpa najpierw wsadziła sobie oliwkę
w tyłek a potem ją zjadła!
- Tak, tak, ona dalej zjada
wszystko, co zobaczy. Tylko odkąd połknęła tę
cholerną kulę do bilarda, to najpierw musi sobie
przymierzyć.
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

80. świnie - dodał: Olek dnia: 07-08-2007 o godz. 14:58:42
Przychodzi chłop do weterynarza:
-Doktorze, świnie nie chcą żreć!
-Cóż, musi je pan wziąć do lasu
i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.
Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka,
wywiózł do lasu
i po kolei przeleciał. Nie pomogło.
-Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
-Musi
pan je zabrać w nocy.
Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka,
wywiózł
nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się
spać. Za
godzinę budzi go przerażona baba.
-Wstawaj, stary! Wstawaj!
-Co?
-Świnie!
-Żrą?
-Nie! Siedzą w
Żuku i trąbią.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

79. bladi 9 - dodał: Olo dnia: 24-07-2007 o godz. 07:54:41
Po czym poznać, że blondynka używała komputera?
- Po śladach korektora na monitorze.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

78. prezerwatywa - dodał: Olo dnia: 19-07-2007 o godz. 12:47:47
Do dziś pamiętam mój “pierwszy raz” z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w “tych” kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie I zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zbyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo… PUF, i było po sprawie… Spojrzała się na mnie przerażona: “jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?” Odpowiedziałem tylko “no pewnie”, i podniosłem kciuk, by jej pokazać.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

77. prezerwatywy - dodał: Olo dnia: 19-07-2007 o godz. 12:45:42
Mężczyzna prosi kioskarkę o paczkę prezerwatyw. Ogląda ją dokładnie i pyta, czy są elektronicznie testowane.
– Niech pan ich nie bierze – radzi mały chłopiec stojący tuż za nim – one spadywują!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

76. zajaczek - dodał: Olo dnia: 19-07-2007 o godz. 12:44:49
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt: niedźwiedzie, lisy wilki, jeże itp. Przez kolejkę przepycha się zając. Rozpycha inne zwierzęta łokciami, wreszcie jest na początku kolejki! W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi: "Ty zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zając znowu się przepycha, ale znowu łapie go niedźwiedź i odrzuca na koniec. Zając powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za każdym razem niedźwiedź wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolały Zając otrzepuje się z kurzu i mówi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

75. bladi 8 - dodał: Olo dnia: 19-07-2007 o godz. 12:43:51
Dlaczego blondynka, jak idzie spać, to stawia na szafce nocnej dwie szklanki: jedną pustą, a jedną z wodą?
- Bo nie wie, czy będzie się jej chciało pić czy nie!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

74. bieda - dodał: Olo dnia: 18-07-2007 o godz. 12:02:12
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

73. szpiedzy - dodał: Olo dnia: 18-07-2007 o godz. 11:58:30
Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

72. bladi 7 - dodał: Olo dnia: 17-07-2007 o godz. 10:41:17
Dlaczego blondynka biega naokoło wanny?
- Bo nie może znaleźć wejścia.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

71. bladi 6 - dodał: Olo dnia: 16-07-2007 o godz. 09:13:05
Dlaczego blondynki używają podpasek ze skrzydełkami?
- Bo nawet w te trudne dni lubią mieć namiastkę jakiegoś ptaka między nogami.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

70. Maryja - dodał: Olo dnia: 03-07-2007 o godz. 08:56:53
Żydzi mają ukamienować Magdalenę. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Nagle leci kamień i TRACH... w Magdalenę!
Jezus odwraca się i mówi:
- Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

69. kobiety ;) - dodał: Olo dnia: 03-07-2007 o godz. 08:00:12
Kobiety dla mezczyzna maja baaaaardzo duzo uczucia...
- Szczegolnie 2 dni przed wypłatą i 2 dni po....
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

68. proboszcz - dodał: Olo dnia: 02-07-2007 o godz. 19:05:06
Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po Snickersie...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

67. zakonnica - dodał: Olo dnia: 01-07-2007 o godz. 07:42:37
Po czym poznasz że zakonnica jest w majtkach lub nie?
- Po łupieżu na butach.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

66. zajaczek - dodał: Olo dnia: 01-07-2007 o godz. 07:41:59
Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedźwiedź.
- I co? I co?! - pyta się go zając gdy wyszedł.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- Oj, to nie jest złe, powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem.
Pokazali granat, powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie przydzielili.
Wszedł zając na komisje.
- Co to jest? - pytają, pokazując karabin.
- Nie wiem!
- A co to jest? - pytają pokazując granat.
- Nie wiem!
W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegle i zanim ja podniósł zając wrzasnął:
- Cegła!
- Do kontrwywiadu!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

65. islamisci - dodał: Olo dnia: 01-07-2007 o godz. 07:40:45
- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat - zaapelował papież Benedykt XVI.
- Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli islamiści.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

64. czarny humor... - dodał: Olo dnia: 28-06-2007 o godz. 22:37:53
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, za ile wyzdrowieję?
A lekarz na to:
- Za parę tysięcy...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

63. pol litra - dodał: Olo dnia: 28-06-2007 o godz. 22:37:18
Co to jest nic?
- Pół litra na dwóch!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

62. zakonnice - dodał: Olo dnia: 25-06-2007 o godz. 19:24:01
Siostra Maria Katarzyna mieszkała w klasztorze niedaleko sklepu monopolowego Jacka. Pewnego dnia weszła do sklepu i powiedziała:
- Jacek, daj mi ćwiartkę brandy.
- Siostro Mario Katarzyno! - wykrzyknął Jacek - Nigdy bym tego nie zrobił! Nigdy nie sprzedałem alkoholu zakonnicy!
- Jacku - powiedziała siostra - To dla matki przełożonej - zniżyła głos - Ma zatwardzenie, no wiesz...
Jacek sprzedał więc jej brandy. Później zamknął sklep i poszedł do domu. Kiedy mijał klasztor i zobaczył siostrę Marię Katarzynę. Śpiewała i tańczyła na chodniku, wirowała, machała rękami jak ptak. Zbliżał się tłum, więc Jacek przepchnął ja dalej i krzyknął:
- Siostro Mario Katarzyno! Na litość boską! Powiedziała mi siostra, że to na zatwardzenie siostry przełożonej!
Niezbita z tropu siostra Maria Katarzyna odpowiedziała:
- Bo tak jest, mój młodzieńcze, tak jest! Kiedy mnie zobaczy, to się zesra!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

61. bladi 5 - dodał: Olo dnia: 23-06-2007 o godz. 08:19:38
Brunetka do blondynki : "Byłam robić testy ciążowe".
Blondynka : "I co trudne były pytania ?"
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

60. admin - dodał: Olo dnia: 22-06-2007 o godz. 07:37:15
Informatyk do informatyka:
- Wczoraj byłem na domowce, gdzie był ping do onetu 3ms!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

59. ------> - dodał: Olo dnia: 19-06-2007 o godz. 14:04:50
Pan Bóg pyta Adama i Ewę:
- Kto chce sikać na stojąco?
- Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam.
- W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm.
 Ocena: 4.0 | Oceń:    

58. zebro - dodał: Olo dnia: 19-06-2007 o godz. 14:02:41
Bóg stwierdził, że Adamowi się nudzi i postanowił coś temu zaradzić. Zwraca się zatem do Adama:
- Adamie. Widzę, że ci się nudzi. Postanowiłem. Stworzę ci istotę. Istotę, która będzie piękna, mądra i inteligentna. Cudowna, miła, będzie ci służyć i wspierać cię. Jednym słowem, stworzę ci istotę idealną!.. Ale musisz mi oddać swoją nogę..
- Nogę?!.. A co dostanę za żebro?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

57. pralka - dodał: Olo dnia: 18-06-2007 o godz. 10:18:31
-Czy kobiety tez moga programowac ?
- alez oczywiscie, dlatego mezczyzni stworzyli im pralki
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

56. golf - dodał: Olo dnia: 18-06-2007 o godz. 10:07:11
Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy 3-cim
dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem
obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali
mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła
- Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy
zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem:
"Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
"Odpie*dol się, kije są w szafie..."
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

55. zony - dodał: Olo dnia: 18-06-2007 o godz. 10:06:02
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch
zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to
sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje
i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i
wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem
bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma
klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze
i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka -
kaloryfer, wysportowany.
Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem,
obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

54. wiezien - dodał: Olo dnia: 16-06-2007 o godz. 20:00:11
Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
– Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
– No, to już niedługo, kwiatuszku – jutro prysznic...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

53. lotto - dodał: Olo dnia: 15-06-2007 o godz. 07:38:06
Sobota wieczór. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lotto w ręku. Ogląda losowanie. Pierwsza liczba zgadza się..., podobnie druga..., trzecia..., czwarta też się zgadza, piąta też..., przed szóstą facet zaciska zęby patrzy i... jest trafił szóstkę! Szczęśliwy krzyczy do żony:
- Zośka pakuj się!!!
Żona ucieszona pyta:
- Jezus! Józek, gdzie jedziemy Hawaje, Paryż?!
Józek:
- Nie gadaj tylko się pakuj!!
Zośka:
- Rany! Józek jaka jestem szczęśliwa ale powiedz gdzie jedziemy??!!
Józek:
- Pakuj się!!! i wypier.....!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

52. ;)) - dodał: Olo dnia: 15-06-2007 o godz. 07:36:43
Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady.
Podjeżdża
facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
- Co pan zrobiłby z tą wygraną.
Facet myśli i mówi:
- No to większe mieszkanie, poloneza...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta:
- A co pan by zrobiłby...
- No, to jakiś dom, mercedes...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podjeżdża facet mercolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie...
- Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
- A reszta?
- A reszta niech k***a czeka!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

51. banka - dodał: Olo dnia: 15-06-2007 o godz. 07:34:02
W pewnym małżeństwie, on zawsze błyszczał w towarzystwie, a ona paliła każdy dowcip. Pewnego razu żona prosi by podsunął jej jakąś anegdotę lub zagadkę, bo i ona chce być zauważona. Na to mąż mówi:
- Zadzwonisz w kieliszek wstaniesz i powiesz: "Proszę Państwa co to jest długie czerwone i zatrzymuje się na T", potem im powiesz o co chodziło.
Impreza... Ona wstaje, uderza w kieliszek i mówi:
- Proszę Państwa, co to jest długie czerwone i staje? - a mąż stuka ją łokciem i mówi ciekawe jak z tego teraz tramwaj zrobisz.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

50. ;) - dodał: Olo dnia: 15-06-2007 o godz. 07:32:41
Zatonął statek, uratowało się jak zwykle tylko 3 ludzi: Amerykanin, Francuz i Polak. Płyną sobie na tratwie ratunkowej, ale po paru dniach skończył im się prowiant i woda pitna. Na szczęście, gdy byli już do kresu sił, złowili złotą rybkę (a jakże!). Rybka, jak to one mają w zwyczaju (ale tylko te złote), obiecała spełnić 3 życzenia - po jednym na każdego z rozbitków. Na pierwszy ogień poszedł Amerykanin:
- Ja chcę się znaleźć w domu, w ramionach mojej żony, przy dzieciach, psie i Cadillacu...
Rybka machnęła płetwą i *pstryk*... Amerykanin zniknął. Teraz Francuz:
- No, moi też chce się stąd wydostać, ale woli być na francais Riviera, wśród femmes belles, wiesz rybka, plaża, topless, te sprawy.
Rybka oczywista spełnia jego życzenie - *pstryk* ! Nie ma Francuza na tratwie.
Ostatni wyraża swoje życzenie Polak:
- Tego... yyyyy.... ja chcem 4 półlitrówki i... tamtych dwóch z powrotem!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

49. bladi 4 - dodał: Olo dnia: 15-06-2007 o godz. 07:31:20
Dlaczego jak jest zimno, to blondynki stają w kącie?
- Bo tam jest 90 stopni.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

48. dziadzio - dodał: Olo dnia: 13-06-2007 o godz. 13:45:28
Wnuczek pyta dziadka:
- Dziadku, jak to jest, jesteś już pod dziewięćdziesiątkę, a ciągle kobiety za tobą szaleją, co noc inna przychodzi?
- A bo ja wiem... - Odpowiedział dziadek i w zamyśleniu oblizał brwi.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

47. asertywnosc - dodał: Olo dnia: 13-06-2007 o godz. 13:44:52
Pewien facet przeczytal ksiazke o asertywnosci i postanowil ja wypróbowac na zonie. Nie wrócil jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedl z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, zona mu otwiera a on:> :
-Sluchaj, skonczylo sie babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówie, a ty sluchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schlodzone piwko, i nie obchodzi mnie skad je wezmiesz, potem sie zdrzemne a wieczorem napuscisz mi wody do wanny. No, i nie musze chyba mówic, kto mnie po kapieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto?
- Zaklad pogrzebowy sk**wysynu
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

46. rodzice - dodał: Olo dnia: 12-06-2007 o godz. 17:00:30
Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle. Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni. Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch. Zdenerwowany bierze "pałę" zza drzwi i wali nią w kołdrę. Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić. Wchodzi patrzy a tam siedzi jego żona i czyta pismo i mówi:
Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieje że już się przywitałeś.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

45. wladza made in poland - dodał: Olo dnia: 11-06-2007 o godz. 09:58:30
Trójka dzieci przechwala się które z nich ma ważniejszą mamę:
- Moja mama jest historykiem w IPN, ona to ma władzę!
- A tam, historykiem, moja obsługuje w IPN niszczarkę!
- To jeszcze nic... moja obsługuje ksero.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

44. urodzinki - dodał: Olo dnia: 10-06-2007 o godz. 17:30:02
Nauczyciel pyta:
– Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
– 7.
– A ile będziesz miał w następne?
– 9.
– Siadaj, pała!
– Niech to szlag, pała w urodziny…
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

43. nauczycielka - dodał: Olo dnia: 10-06-2007 o godz. 17:27:54
Jaka jest najseksowniejsza kobieta na świecie?
Odpowiedź:
Nauczycielka, bo:
1. ma klasę
2. ma okres dwa razy do roku
3. stawia pałę w dwie sekundy
4. potrafi pieprzyć 45 minut bez przerwy
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

42. posilek - dodał: Olo dnia: 10-06-2007 o godz. 17:09:13
Co oznacza dla mezczyzny posilek zlozony z siedmiu dan?
- hot-dog i szesciopak piwa
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

41. ------> - dodał: Olo dnia: 08-06-2007 o godz. 14:20:07
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam interes jak niemowlę.
- Niemożliwe niech pan zdejmie spodnie,
- Rzeczywiście 3kg i 55cm.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

40. bladi 3 - dodał: Olo dnia: 08-06-2007 o godz. 14:19:38
Co powstanie, jeśli się skrzyżuje blondynkę z gorylem?
- Kto wie? Są pewne granice tego, do czego można zmusić goryla.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

39. bladi 2 - dodał: Olo dnia: 08-06-2007 o godz. 14:15:40
Dlaczego jak się strzeli blondynce w głowę to umiera dopiero po 5 minutach?
- Bo kula szuka mózgu.
 Ocena: 5.0 | Oceń:    

38. bladi - dodał: Olo dnia: 08-06-2007 o godz. 14:15:15
Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor?
- Sztuczna Inteligencja.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

37. sexik - dodał: Olo dnia: 08-06-2007 o godz. 14:14:45
Młode małżenstwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkos pyta:
- Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

36. gotowanie - dodał: Olo dnia: 08-06-2007 o godz. 14:12:29
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

35. Prezydent - dodał: CoReK dnia: 02-06-2007 o godz. 16:18:11
Lech i Jarek Kaczyński odwiedzili jedna z warszawskich podstawówek.Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytał:
- Co to jest tragedia? Czy ktoś mógłby podać przykład?
Dziewczynka z pierwszej ławki podniosła rękę:
- Gdyby mój przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawił się na polu i został rozjechany przez traktor - to byłaby tragedia.
- Nie. - odpowiada Jarek Kaczyński - to byłby wypadek.
Zgłasza się kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, który odwozi 50 dzieci do szkoly, miał wypadek, w którym zginęliby wszyscy pasażerowie - to byłaby tragedia.
- Też nie - odpowiada znowu Jarek Kaczyński - to byłaby wielka strata. Czy ktoś ma inne pomysły?
W klasie cisza. Nikt nie chce się zgłosić.
Nagle odzywa się Jasiu:
- Gdyby samolot, w którym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier został trafiony przez pocisk i rozpadł się na kawałki - to byłaby tragedia.

- Brawo! - woła Lech Kaczyński- Możesz nam powiedzieć dlaczego uważasz, że to byłaby tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, że to na pewno nie byłaby wielka strata i raczej nie byłby to wypadek.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

34. żona - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:40:14
Dwóch 80-letnich staruszków spotyka się w parku.
- Wiesz - mówi jeden - chyba moja żona umarła.
- Dlaczego tak myslisz? - drugi na to.
- No niby z seksem jak dawniej, ale mieszkanie nieposprzatane.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

33. Kompot - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:39:49
Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:
"Kochani dziadkowie, wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem
godzine
wychowawcza. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę
więc się Wam do czegos przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do
piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półke.
Jasio"
Dziadek skończyl czytać, jebnał babkę w ryj i mówi:
- A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!!!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

32. kochany - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:38:57
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjać
do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wczesniej pracowałes i w jakiej atmosferze,
ale ja nie
zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu.To rodzi poufałosć i może
zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np.
Kowalski, Malinowski. Jesli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnał nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następna sprawę.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

31. Kredki - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:37:28
Bawia się kredki z ołówkami. Po imprezce jedna kredka mówi do drugiej:
- Jestem w ciaży.
- Z którym?!?!?
- No chyba z tym bez gumki.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

30. Chłopak - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:36:47
Chłopak podchodzi do dziewczyny.
- Tańczysz?
- Tańczę, spiewam, gram na gitarze...
- Co ty pleciesz?!
- Plotę, wyszywam, lepię garnki...
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

29. chiniol - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:36:15
Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
- buty
- dżinsy
- magnetofon
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

28. filcharmonia - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:35:51
Wysiada z pociagu w nieznanym sobie miescie muzyk z kontrabasem.
Dłuższa chwilę stara się zorientować, w która ma isć stronę. W końcu pyta,
podpierajacego scianę dworca kolejowego, pijaczka:
- Panie, jak się dostać do filharmonii?
- Ćwiczyć, kurna, ćwiczyć!...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

27. dojarka - dodał: CoReK dnia: 30-05-2007 o godz. 20:35:22
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

26. pamietniczek ;))) - dodał: Olo dnia: 30-05-2007 o godz. 13:45:59
Kiedy mialem 14 lat mialem nadzieje, ze kiedys bede mial dziewczyne.
Kiedy mialem 16, mialem dziewczyne, ale byla beznamietna.
Wiec zdecydowalem, ze potrzebuje dziewczyny z uczuciami.
Jak mialem 18 lat spotykalem sie z dziewczyna, ktora byla bardzo namietna.
Jednak byla zbyt uczuciowa, o wszysko plakala, latwo sie denerwowala.
Ciagle grozila samobojstwem.
Postanowilem, ze musze znalezc jakas "stabilna" dziewczyne.
Jak doszlo do 25 znalazlem dziewczyne stateczna, ale bylo to strasznie
nudne, wszystko mozna bylo przewidziec, nie cieszyla sie z zycia. Zycie
stalo sie przygnebiajace.
Trzeba bylo znalezc dziewczyne z ktora mozna byloby przezyc cos
podniecajacego.
W wieku 28 lat znalazlem ekscytujaca dziewczyne, ale nie moglem za nia
nadazyc.
Wciaz sie spieszyla, nigdzie nie zagrzala miejsca. Ciagle z kims
flirtowala.
Z poczatku bylo zabawnie i ciekawie. Ale byl to zwiazek bez przyszlosci.
Wiec postanowilem znalezc dziewczyne z ambicjami.
Kiedy juz mialem 31 lat spotkalem madra, ambitna dziewczyne stojaca twardo
na ziemi
Ozenilem sie z nia.
Ale niestety byla tak ambitna, ze sie ze mna rozwiodla i zabrala wszystko co
mialem.
Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z duzymi cyckami.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

25. malzenstwo ;)) - dodał: Olo dnia: 30-05-2007 o godz. 13:36:12
Pewna para świeżo poślubiona, dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwo.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zamurowany i jedynie, co zdołał wydusić z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barze mają takie naprawdę świetne pyszne przystawki... Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Zatem pij to k**ewskie piwo z j**anego zmrożonego kufla i żryj te pie**olone przystawki! Jesteś teraz, do ch*ja ciężkiego żonaty i nigdzie k**wa nie wyjdziesz! Pojąłeś sk**wysynu?!
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

24. pinokio - dodał: Olo dnia: 30-05-2007 o godz. 13:35:59
Jak Pinokio rozpala ogień?

Wali konia.
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

23. cos na zab - dodał: Olo dnia: 30-05-2007 o godz. 13:35:19
Na bal przebierańców przychodzi naga kobieta pomalowana cała na biało. Nagle podchodzi do niej mężczyzna i pyta:

- a Ty za co się przebrałaś
a kobieta na to podnosi wysoko nogę i mówi:

- za dziurę w zębie
 Ocena: 3.5 | Oceń:    

22. skunks - dodał: CoReK dnia: 16-05-2007 o godz. 12:31:03
Rozmawiają dwie emerytowane prostytutki.
-Wiesz, skunksa sobie kupiłam.
-Ale po co ci skunks?
-To jedyne zwierzę na świecie, które świetnie robi "minetę"
-Ależ to strasznie śmierdzi!
-No tak, trzy dni rzygał, ale się przyzwyczaił...
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

21. zapodany przez Kinie - dodał: Olo dnia: 04-05-2007 o godz. 22:25:50
W pewnej wiosce od pokoleń była kłótnia między proboszczem a rabinem, tak zadawniony spór że nikt już nie pamiętał o co poszło. Pewnego dnia obecny proboszcz obudził sie rano, popatrzył za okno zobaczył że była ładna pogoda i pomyślał "Pora zakończyć ten bezsensowny spór, umyje dziś rabinowi auto, ucieszy się i się pogodzimy."Jak pomyślał tak zrobił, a że rabina akurat nie było to zaczął pracę po cichutko na spokojnie. "Jak rabin wróci to będzie miał niespodziankę." Rabin wrócił, zobaczył proboszcza szorującego auto i strasznie sie wkrzył że wogóle proboszcz sie ośmielił ruszyć jego ukochane autko. W gniewie chwycil za piłę i pobiegł do garażu proboszcza i dalej obcina piłą lusterka.
Proboszcz zaskoczony i smutny pyta co ty robisz ja ci tu umyłem auto bo myślałem że się pogodzimy a ty mi tu lusterka poobcinałeś. Na to rabin : Tyś mojego ochrzcił to ja twojego obrzezałem
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

20. oczytani - dodał: Olo dnia: 23-04-2007 o godz. 10:14:49
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę...
- Czyli jak?
- Jak?! Srak! Czytałeś kurwa coś w ogóle?
- Tak! Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupę?
 Ocena: brak głowsów | Oceń:    

19. ;)) - dodał: Olo dnia: 17-04-2007 o godz. 17:41:44
Tatko rano wybierał się do pracy. W łazience mamcia go dopadła, gdyż chciało jej się bardzo seksu. Więc zaczęli uprawiać miłość fizyczną. W pozycji "na pieska". Nagle w drzwiach stanął Jasio. "Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji" - pomyślał tatko.
>- A ty, niedobra! Ty... ! - ryknął tatko i zaczął walić mamcię w dupę. - Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz... !
>A Jasio krzyczy:
>- Super tatko, super!!! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
 Ocena: 6.0 | Oceń:    

18. bajtel wie lepiej ;) - dodał: Olo dnia: 03-04-2007 o godz. 18:31:17
Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany zaczyna powoli przechdzi przez żonę.
Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks mówi:
- Zaczekaj mały jeszcze nie spi. Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo dalej męczy go pragnienie. - Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni,odkręca kran i nic - nie ma wody.
Sprawdza w czajniku, też nie ma.
Pić mu się chce okropnie. Wyciąga więc z lodówki szampana.
Żona słyszac huk otwieranego szampana pyta: - Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spało: - Nie chciałas mu dać dupy, to się zastrzelił!
 Ocena: 4.0 | Oceń:    

17. zapodany przez corka...2 - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:53:16
wejdz na www.google.pl i wpisz kutas, ale nie klikaj na szukanie tylko na szczesliwy traf, przyjemnej zabawy ;))
 Ocena: 5.8 | Oceń:    

16. zapodany przez corka... - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:52:05
Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we
włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle.
Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem
Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu. W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?
 Ocena: 5.9 | Oceń:    

15. Praca w PL - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:51:25
Przychodzi baba....

.... a włąsciwie żona do Urzędu Pracy i prosi o znaleznie pracy
mężowi.
- no wie pani on jest bez wykształcenia
- no to może murarz za 4tys na miesiąc?
- za dużo - za bardzo będzie pił
- pomocnik murarza za 3 tys zł?
- też za dużo. A nie ma pani czego za 700-800 zł?
- No nie. Żeby tyle zarabiać to trzeba studia skończyć!
 Ocena: 5.8 | Oceń:    

14. Rodzaje niedzwiedzi - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:46:18
Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia (metoda praktyczna).
1. Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku i kopnąć go w jaja, oczywiście z całej siły.
2. Następnie spierdalamy i teraz:
a) jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wchodzi za nami to jest to niedźwiedź brunatny;
b) jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, ze spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź Grizzly;
c) jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wspina się za nami i wpieprza liście to jest to mis koala;
d) jeśli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew to jest to niedźwiedź polarny...
e) jeśli spierdalamy a niedźwiedź nie goni nas to jest to miś pluszowy
f) jak spierdalamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol- największa pizda wśród niedźwiedzi.
 Ocena: 5.4 | Oceń:    

13. ?!?!?! - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:44:25
W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada
dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i
powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją
zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się spieszy?
 Ocena: 3.8 | Oceń:    

12. Zajęczy lód ;) - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:43:52
Zlapal wilk zajaca.
- Prosze, prosze wilku, nie zabijaj mnie, zrobie co
zechcesz!
- To zrób mi loda!
- Nie umiem!
- Rób loda
- Kiedy nie umiem
- To rób, jak umiesz!
- Chrup, chrup, chrup
 Ocena: 3.7 | Oceń:    

11. Meska otylosc - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:43:20
Trzy fazy otyłości męskiej:
a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto ciągnie.
 Ocena: 4.8 | Oceń:    

10. Laski Radia Maryja - dodał: Olo dnia: 09-03-2007 o godz. 11:42:44
- Po czym poznać, że jesteś na zlocie słuchaczy Radia Maryja?
- ???
- Po tym, źe dookoła ciebie jest 10 000 kobiet i żadna nie jest w twoim typie.
 Ocena: 1.0 | Oceń:    

9. Celnik - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:47:18
Zblizaja sie urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple się zastanawiaja
nad
prezentem:
- Moze 50-calowego plaskiego Soniaka + kino domowe?
- Eeee, juz ma takich kilka, nawet w kuchni i garazu...
- To moze Merolka S-ke albo Beemke 7!???
- Bez sensu! Jego zona i dzieciaki jezdza takimi juz od dawna!
- No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu
urodzin!
- Nooooo, kurna - bez przesady!!!
 Ocena: 3.5 | Oceń:    

8. BUBR - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:46:28
na lace obok rzeki pasla sie krowa i jarala blanty a przytym sie tak cieszyla ze podplynol do niej bubr i mowi
-ty krowa musisz sie tak glosno smiac ?
na to krowa
-nie przeszkadzaj jaram trawe!!!
bubr na to
-a masz troche tez bym zapalil
krowa odpowiada
-no mam zapal sobie
bubr zaciagnol sie i powiada
-leee slabe jakies to zielsko
zdenerwowana krowa odpowiada podniesionym tonem
-bubr ty palancie nigdy nie jarales i nie umiesz wejs wciagnij chmore i przeplyn sie w dol zeki trzymajac dym w plucach
bubr wziol macha i plyni i plynie nagle wynuza sie i kladzie sie na brzegy glosno sie smiejac. w tym czasie podplynol do niego hipopotam i mowi
- ty bubr zgupiales co cie tak hihrasz
na to bubr
-palilem trawe i tak mnie to rozbawilo ze smieje sie z byle czego
zdziwiony hipopotam powiada
-ty to daj mi troche tez bym zapalil
bubr na to
-ja niemam ale poplyn w gore zeki tam krowa ma
wiec hipopotam podplywa do krowy i sie wynuza na to krowa
-BUBR QURWA WYPUSC POWIETRZE!!!
 Ocena: 3.0 | Oceń:    

7. Partyzanci - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:46:00
Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra z krowy leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić ?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Wściekły Franio zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką.
- Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić ?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Zeżarł, a za chwilę:
- Rany Boskie oni z wiadrem wody idą. Co robić ?
- Pij Franiu pij, bo się wyda.
Wypił, i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty, Franek z czego tak rechoczesz ?
- Trzymaj się mocno Józiu. Oni byka prowadzą !
 Ocena: 4.2 | Oceń:    

6. imieniny - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:45:05
Kiedyś, nie tak dawno temu żył sobie pewien młody gość, który lubił jeść kapustę z grochem. Oczywiście wiadomo jaka reakcja następowała w jego organizmie, krótko po spożyciu owej skądinąd wyszukanej potrawy. Pewnego dnia spotkał dziewczynę i się w niej zakochał, ze wzajemnością. Kiedy zdecydowali się pobrać, młody człowiek uzmysłowił sobie że nie może już więcej jeść grochu z kapustą, i będzie to jego poświęcenie za znalezienie szczęścia osobistego. Po krótkim czasie ożenił się. Trzy miesiące minęły i młody człowiek powracając do domu z pracy, przechodził koło restauracji. Nie mógł nie zauważyć pociągającego i miłego dla nosa zapachu grochu z kapustą, aż zakręciło mu się w głowie, nie namyślając się długo wszedł do knajpki i zamówił jeden za drugim aż trzy talerze swojego przysmaku, wiedząc, że ma do domu jeszcze kawałek drogi, więc efekt tej potrawy powinien zostawić na świeżym powietrzu. Oczywiście po drodze sobie wesoło popierdywał, przybywając pod swoje drzwi całkiem bezpiecznie, że nic z gazów już nie zostało w żołądku.
Żona przywitała go od progu i wyglądała na podekscytowaną:
- Kochanie mam dla ciebie niespodziankę, którą dostaniesz przy obiedzie!
Po czym zakręciła mu chusteczkę na głowie, i niewidzącego nic pociągnęła do stołu. Musiał jej obiecać, że absolutnie nie będzie podglądał, aż ona nie zdejmie mu chusteczki z oczu. Gdy żona już miała odsłonić mu oczy, w tym samym momencie zadzwonił telefon. Mąż się ucieszył, bo nagle poczuł że znowu ma ochotę na wypuszczenie następnego, żona jeszcze raz kazała mu obiecać że nie będzie podglądał i poszła odebrać telefon, on wykorzystał ten moment podniósł jedną nogę i z ulgą wydał odstrzał. Nie tylko, że był on głośny ale również i śmierdział jak tuzin zgnitych jajek. Facet miał problemy przez moment ze znalezieniem tchu, więc pomacał za serwetką i rozdmuchał powietrze wokół siebie, po tym jednym poczuł się znacznie lepiej, ale następny już czekał, nie zastanawiając się długo, mąż podniósł drugą nogę i sruuuuu, następny wyleciał mu z hukiem. Tym razem był on jeszcze bardziej śmierdzący, więc musiał się odwachlowywać rękami przez dobrą chwilę zanim smród opuścił go. I znowu poczuł, że mu się zbiera, tym razem pierdnął tak głośno, że było słychać pobrzękiwanie szklanek, a kwiatki na stole mocno przywiędły. Cały czas przysłuchiwał się czy żona już kończy rozmowę i dotrzymując przyrzeczenia nie podglądał co żona przygotowała mu na obiad. Przez następne 10-ęć minut mąż podpierdywał sobie, a że smród był za każdym razem okropny, więc musiał się odganiać od niego serwetką. Kiedy usłyszał że żona odkłada słuchawkę szybko położył serwetkę na kolanach, uśmiechając się z zadowolenia i udając niewinnego. Żona przepraszając, że tak długo musiał czekać i upewniając się, że nie podglądał, zdjęła mu chusteczkę z oczu i wykrzykneła radośnie:
NIESPODZIANKA!!!
Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczył stół zastawiony a przy nim tuzin gości siedzących i czekających na rozpoczęcie imprezy imieninowej.
 Ocena: 3.0 | Oceń:    

5. Pelikany - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:44:16
Facet postanawia unieszkodliwic swoja tesciowa,
udaje sie wiec do sklepu po jakies drapiezne zwierze.
Niestety, sa jedynie pelikany, ale sprzedawca
zapewnia, ze ptaki sa w stanie zadziobac starsza
pania w kilka sekund.
Facet decyduje sie na zakup dwóch sztuk. Po
powrocie do domu nadchodzi czas próby:
- Pelikany na stól! - pelikany rozwalaja stolik w
pare sekund.
Facet, wniebowziety, mówi dalej:
- Pelikany na krzeslo! - ptaki rozdziobuja krzeslo
w drobny mak.
Nagle wchodzi tesciowa i od progu wola:
- A na hu..... ci pelikany !?
 Ocena: 4.7 | Oceń:    

4. Łysy - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:42:33
Siedzi dwóch kolesi w kinie a przed nimi taki wielki, lysy drechol,grube
karczycho, zloty kajdan na szyi - z dziewczyna siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, zaloze sie z toba o 50 zeta, ze nie klepniesz lysego w glace.

- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi i klepie lysego w
glace.

Lysy sie odwraca, a koles:

- Zbyszek, to Ty? A nie... To przepraszam...

Lysy: - Zaden Zbyszek, dotknij jeszcze raz to Ci churgolne! - i się
odwraca.

Na to ten pierwszy kolezka do drugiego:

- Stary, super to rozegrales, ale ide z toba o 200 zeta, ze go drugi raz
nie klepniesz.

- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli sobie ten drugi i znów lysego w
glace.

Lysy wkurzony sie odwraca, a koles:

- Zbyszek, no kurna, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej lawce
przesiedzielismy, Zbyszek no nie pamietasz mnie??

Lysy:

- Nie bylem w zadnej podstawówce, zaraz ci tak przy****e, ze sie nie
pozbierasz! Zaczyna sie podnosic, żeby przylozyc kolesiowi ale jego
dziewczyna lapie go za rekaw i mowi:

- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty bedziesz jakiegos cieniasa bil,
chodz do pierwszego rzedu i ogladajmy...

Lysy niezadowolony idzie z dziewczyna do pierwszego rzedu i siadaja.

Pierwszy koles znowu do drugiego:

- Stary, naprawde jestem pod wrazeniem, niezle to wymyśliłeś ale ide o
1000, ze go trzeci raz nie klepniesz.

- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi. Ida do drugiego rzedu,
siadaja za lysym i koles wali łysego w glace. Lysy się odwraca wkurzony na
maxa a koles do niego:

- Zbyniu, to ja tam jakiegos lysego w glace klepalem na gorze, a Ty tu w
pierwszym rzedzie siedzisz!!
 Ocena: 4.4 | Oceń:    

3. Portfel - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:41:59
Telefon do radia

Kobieta dzwoni do radia:
- Dzien dobry, chcialam powiedziec, że znalazlam dziś rano portfel. W
srodku bylo trzy tysiace zlotych w gotowce, oraz czek na okaziciela
opiewajacy na sume 10.000 euro. Bylo tez prawo jazdy na nazwisko
Stanislaw Kowalski, zamieszkaly przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie.
I mam w zwiazku z tym goraca prosbe: Prosze panu Stasiowi puscic jakis fajny kawalek z dedykacja ode mnie!!
 Ocena: 4.3 | Oceń:    

2. ZSRR - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:38:21
Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- poproszę o pokój na jedna noc
- niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym
- może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i
pomaszerował do wskazanego pokoju.
Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża,
opowiadali sobie kawały o obecnym systemie i o rosyjskiej milicji - co chwila wybuchając głośnym śmiechem.
Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut
Wrócił do pokoju i mówi:
- panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być
założony podsłuch
- co pan! w hotelu?
- możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekka
obawa kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju
nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- co się stało z moimi współlokatorami?
- rano zabrała ich milicja
- a mnie dlaczego nie zabrali?
- bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.
 Ocena: 4.3 | Oceń:    

1. Misiu - dodał: CoReK dnia: 06-01-2006 o godz. 01:36:59
Przychodzi króliczek do misia i mówi:
-Misiu, mam do ciebie sprawę.
-No co, mów!
-No bo wiesz... mam fortepian i muszę go wnieść na dziesiąte piętro w wieżowcu. Sam sobie chyba nie dam rady.
-Pomogę ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zajebisty kawał, taki, żebym się polał ze śmiechu.
Króliczek pomyślał chwilę i zgodził się. Misio wciąga fortepian na pierwsze piętro i mówi:
-No to teraz opowiedz mi ten kawał.
-No dobra... - i opowiedział misiowi kawał... i misio posikał się ze śmiechu. Tak samo było na 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 i na 9 piętrze. Na 10 misio bardzo zmęczony i zasapany powiedział:
-No to teraz na koniec opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich.
-Stary, jak ci opowiem, to nie tylko posikasz się ze śmiechu...
-OK, wal...
-To nie ta klatka...
 Ocena: 5.6 | Oceń: